Realizacja ambitnych zamierzeń wymaga odpowiedniego sprzętu. Nawet jeśli ramy instytucjonalne nie są w pełni określone, warto interesować się tym, co proponują rynkowi liderzy. Należy do nich Asket, firma dostarczająca rozwiązań w zakresie wykorzystania biomasy i produkcji brykietów (a więc tego, co trafia do pieca na biomasę).

Biomasa to drugie najpopularniejsze źródło odnawialnej energii na świecie. A także jedno z tańszych. Szacunkowy koszt pozyskania 1 kWh w 2010 roku to od 5 do 12 dolarów. Lepszą efektywność mają tylko duże elektrownie wodne, geotermia i elektrownie wiatrowe na lądzie.
- Naszym zdaniem słoma jest najlepszym i najtańszym surowcem na cele opałowe w miastach i na wsi w miejsce paliw kopalnych – mówi Roman Długi dyrektor generalny ASKET.

Z tego stwierdzenia wynika polityka firmy, polegająca na dostarczaniu urządzeń do produkcji brykietu, które mogą być wykorzystywane zarówno przez profesjonalistów jak i przeciętnych Kowalskich. Wykorzystanie maszyn produkowanych przez Asket, takich jak Biomasser czy Tomasser będzie coraz powszechniejsze. Dlaczego?

Zarówno elektrownie wodne, jak i wiatrowe to rozwiązania dużego kalibru. Na inwestycję tego rodzaju nie każdy może sobie pozwolić. Inaczej biomasa. Ta może być wykorzystywana także przez małe firmy czy wręcz właścicieli domów jednorodzinnych.

Z punktu widzenia rozwoju energetyki wykorzystującej surowce odnawialne ta cecha jest niezwykle istotna. Przekonany jest o tym znany politolog, Jeremy Rifkin, który w tygodniku Polityka (22.12.2011) przepowiada III Rewolucję Przemysłową. Jego zdaniem już wkrótce każdy będzie dostarczał energii na własną rękę. Korzystając z paneli słonecznych czy właśnie kotłów na biomasę.

Asket proponuje rozwiązania, które znakomicie wpisują się w te przewidywania. Mogą je wykorzystywać rolnicy, przedsiębiorcy, osoby prywatne. Dzięki nim realizacja wizji prof. Rifkina jest nieco bliższa.

Inna sprawa, że ich wykorzystanie po prostu się opłaca. Czas zwrotu z inwestycji w linię brykietowania wynosi mniej niż rok. W odróżnieniu od konkurencji Biomasser brykietuje surowiec wilgotny tzn. do 30%, czyli nie potrzeba suszyć surowca przed przetworzeniem, więc koszt zakupu i utrzymania suszarni jest wyeliminowany.

Inżynierowie Asket zdają sobie sprawę z tego, że w wielu przypadkach znacznie korzystniej będzie wykorzystywać urządzenia mobilne. Dlatego także i one znajdują się w ofercie firmy Asket. Biomasser Mobile zbudowany jest na przyczepie kołowej. Na czym polega przewaga takiego rozwiązania? Brykieciarkę można postawić tuż przy stogu i produkować brykiety na miejscu. W ten sposób nie ponosimy wysokich kosztów dowozu słomy do fabryki.

Asket rozpoczął działania ze słomą niemal dekadę temu. W czasach, kiedy pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych uważane było za kontrowersję powstawały pierwsze urządzenia do przetwarzania biomasy. Dzisiaj technologia Biomasser ma ugruntowaną pozycję rynkową. W Europie korzystają z niej m.in. Szwedzi, Brytyjczycy, Węgrzy, Mołdawianie, Łotysze i Finowie. Wszyscy, którym zależy na pozyskiwaniu dobrej jakości brykietów. Wkrótce uruchomione zostaną linie w Kazachstanie i Rosji. Jak podkreśla Barbara Pokrzywa z firmy Asket, polskie technologie sprawdzają się od śniegów Szwecji po słońce Tanzanii.