Z sondażu „Raport wiatrowy 2011” przeprowadzonego przez TPA Horwath wynika, że zdaniem 37 proc. polskich inwestorów jednym z najistotniejszych utrudnień jest brak przejrzystych i stabilnych regulacji prawnych dla rozwoju biznesu wiatrowego w Polsce. Większą przeszkodę stanowi tylko polityka zakładów energetycznych w zakresie przyłączenia do sieci (42 proc.).Wśród problemów, na jakie napotykają inwestorzy na rynku energetyki wiatrowej, są wymieniane także obowiązki formalne oraz protesty lokalnych społeczności.

Niezmiennie od kilku lat najwięcej elektrowni wiatrowych pracuje w województwie kujawsko-pomorskim (192): prawie jedna trzecia wszystkich farm działających w Polsce. Po względem wytwarzanej mocy przoduje zaś Zachodniopomorskie. Wynika to z jednego powodu: w tym regionie znajdują się lokalizacje o najlepszych warunkach wietrznych i infrastrukturalnych w Polsce. Najmniej wiatraków jest na Śląsku oraz w województwach lubelskim i opolskim.

- Tylko nieliczni przedsiębiorcy dysponują taką ilością gotówki, którą mogliby w całości przeznaczyć na zakup nowoczesnej elektrowni wiatrowej. Uzyskanie kredytu, jeśli weźmiemy pod uwagę ostrożne podejście banków, nie należy teraz do najłatwiejszych zadań. Oba rozwiązania wydają się zatem mniej korzystne od relatywnie łatwiej dostępnego oraz dającego korzyści podatkowe leasingu, który powoli zyskuje istotne miejsce w finansowaniu zaawansowanych ekotechnologii - informuje Tomasz Górski z BZ WBK Finanse & Leasing