Zdaniem posła ostateczne rozstrzygnięcia w tej sprawie powinny zapaść z parlamencie, by wszystkie grupy interesów w transparentny sposób mogły przedstawić swoje argumenty.

 – Trzeba zmienić proporcje biomasy we współspalaniu. Ale z drugiej strony, jakbyśmy zakazali współspalania biomasy, to byśmy, po pierwsze, zmniejszyli sprawność pewnych kotłów, po drugie, natychmiast zmniejszy się ilość energii zielonej w naszym bilansie, co też kosztuje – zwraca uwagę na złożoność problemu Andrzej Czerwiński.

Mikołaj Budzanowski, szef resortu skarbu broni interesów największych energetycznych spółek, w których ma udziały – PGE, Taurona, Enei. Jeśli zabraknie wsparcia dla współspalania, stracą na tym i spółki, i budżet państwa.

 – Będziemy rozmawiać na temat proporcji biomasy pochodzenia rolniczego z biomasą leśną. Są tu interesy różnych środowisk i też wymagają porozumienia. Nie w zaciszu gabinetów, ale w rozmowie na argumenty – uważa poseł.

Niedawno, w rozmowie z Newserią spółki zapowiadały, że będą lobbować w parlamencie za zmianą niekorzystnych dla nich regulacji.

 – To jest to zadanie, które powinniśmy rozwiązać w parlamencie, przyjmując argumenty różnych środowisk. Nie możemy uwzględniać tylko jednej strony, tej, która na tym zarobi. Mówimy o zrównoważonym rozwoju: interesie i ochrony środowiska, i branży energetycznej, i odbiorców. Myślę, że znajdziemy sposób na rozwiązanie tego problemu – przekonuje Andrzej Czerwiński.

Podobał się artykuł? Podziel się!