Zdaniem klastra Wielkopolski Biogaz, postulaty przedstawione w definicji bezpieczeństwa energetycznego najlepiej spełniają biogazownie.


Niestety obecnie odnawialne źródła energii mają zaledwie 10 proc. udziału w krajowej produkcji energii. Co gorsza, to oficjalne dane, w których jako zielona energia zupełnie niesłusznie traktowane jest współspalanie biomasy w blokach węglowych. Może to być nawet połowa energii przypisywanej w statystykach do energetyki odnawialnej.

Elektrownie zasilane węglem kamiennym odpowiadają za 56 proc. mocy produkcyjnych. Te, w których spalany jest węgiel brunatny to 26% mocy. Natomiast w oficjalnej retoryce administracji rządowej w dalszym ciągu panuje powtarzany od lat slogan, że węgiel to nasze bezpieczeństwo energetyczne.

W opracowaniu autorstwa byłego głównego geologa kraju, dra Michała Wilczyńskiego, pt. „Zmierzch węgla kamiennego", którego treść przeanalizował klaster Wielkopolski Biogaz, pojawia się jednak informacja, że wkrótce węgiel się skończy. Nastąpi to ok. 2040 roku. Natomiast pierwsze problemy węglowe już dają o sobie znać, chociażby w postaci cen węgla. Okazuje się, że bardziej opłaca się przywozić do Polski węgiel z portów Amsterdam, Rotterdam i Antwerpia aniżeli ze Śląska. Zgodnie z wyliczeniami zawartymi w raporcie, maksymalna odległość, na jaką opłaca się przewozić węgiel ze Śląska to trasa Katowice - Piotrków Trybunalski, czyli ok. 150 km. Dla bardziej oddalonych od Śląska miejscowości tańszy jest węgiel importowany.

- Wobec kłopotów z węglem, warto zastanowić się, czy to nie jest właściwy moment, żeby rozpocząć odwrót od tradycyjnej energetyki rodem jeszcze z XX w. na rzecz nowoczesnej energetyki rozproszonej - sugeruje Roman Pasławski z Klastra Wielkopolski Biogaz. - A okoliczności faktycznie są sprzyjające, zważywszy że tworzone są właśnie nowe regulacje dotyczące krajowej energetyki. Mam tu na myśli tzw. duży trójpak, którego wejścia w życie wyczekują wszyscy zaangażowani w branżę OZE - dodaje.

Bezpieczeństwo energetyczne możemy sprowadzić do trzech punktów: bezpieczeństwa dostaw, bezpieczeństwa ekonomicznego i bezpieczeństwa ekologicznego. Bezpieczeństwo dostaw rozumiemy jako zapewnienie ciągłości i jakości dostaw energii na poziomie odpowiadającym potrzebom społecznym i gospodarczym. Mówiąc najprościej - oznacza to ograniczenie do minimum potrzeby importu surowców energetycznych. Bezpieczeństwo ekonomiczne odnosi się z kolei do zapewnienia takiego poziomu cen energii, który nie będzie tworzył bariery dla rozwoju gospodarczego. Natomiast bezpieczeństwo ekologiczne to zapewnienie, że produkcja energii nie będzie powodowała nadmiernych szkód, w tym nieodwracalnych zmian dla środowiska naturalnego, przez które należy również rozumieć np. wyczerpanie zasobów surowców naturalnych.