- Kwestia biopaliw jest w kręgu naszych zainteresowań. Kilka lat temu KSC miała dwa projekty w segmencie biopaliw, ale niestety nie wytrzymały one presji ekonomii i czasu, dlatego zostały zredukowane. Po tamtych wspólnych planach z PGE pozostały dwa projekty budowy przez PGE biogazownii. Wracając do biopaliw, jako Spółka, mamy olbrzymi potencjał w zakresie melasu, która może być wykorzystywana do produkcji biopaliw. Posiadamy także nadwyżki cukrowe, które również mogłyby zostać spożytkowane w ten sposób - mówi portalowi farmer.pl Marcin Kulicki, prezes KSC.


KSC stawia na większą współpracę z plantatorem. - Sezon pokazał, że nadwyżki cukru w naszej branży to rzecz normalna i każda duża firma musi myśleć o zagospodarowaniu cukru pozakwotowego, aby nie umniejszać kontraktacji na przyszły rok. Oczywiście rozwiązaniem jest przekwalifikowanie go na cukier kwotowy, ale to oznacza, że musielibyśmy zakontraktować mniejszy areał na przyszły sezon. Krajowa Spółka Cukrowa S.A. chce, aby rolnik, z którym współpracujemy miał stabilność upraw i pewność, że cukrownia odbierze surowiec i zapłaci za niego. Plantator musi przecież z wyprzedzeniem ustalić płodozmian, dlatego nie możemy dopuścić do takiej sytuacji, w której zmniejszamy mu kontraktację o np. 30 proc. i zostawimy go bez żadnej alternatywy. Właśnie produkcja biopaliw i zagospodarowanie tych nadwyżek pozwoliłaby taką sytuację rozwiązać - podkreśla Kulicki.