Sygnatariusze listu stwierdzili, że "zdecydowanie negatywnie oceniają prezentowane przez Ministerstwo Środowiska stanowisko uznające za całkowicie zadowalający aktualny stan i praktyczne egzekwowanie przepisów służących ochronie środowiska w odniesieniu do lokalizacji i funkcjonowania elektrowni wiatrowych".

Obecnie o ustawieniu w danym miejscu farmy wiatrowej decyduje de facto lokalny samorząd, który zgadzając się na budowę farmy, opiera się min. na zapisach raportu dotyczącego oceny oddziaływania takiej inwestycji na środowisko. Problem polega jednak na tym, że dokument ten sporządzany jest na zlecenie i koszt inwestora.

- To w praktyce oznacza uwzględnianie życzeń inwestora - napisano w liście otwartym do ministra Marcina Korolca. Podkreślono także, że wielokrotnie raporty oddziaływania na środowisko są na bardzo niskim poziomie, bo sporządzają je osoby przypadkowe.

Zdaniem autorów listu, "kluczowym problemem" w stawianiu farm wiatrowych jest brak przepisów określających zasady lokalizacji turbin wiatrowych oraz określenie ich wpływu na ludzi i przyrodę. - (...) Deweloperzy, kierując się nade wszystko potrzebą obniżenia kosztów własnych i maksymalizacji zysku, dążą do lokalizowania industrialnych farm wiatrowych w bezpośrednim sąsiedztwie siedlisk ludzkich, podobnie jak na terenach o najwyższej wartości przyrodniczej i krajobrazowej - napisano w piśmie.

Zdaniem jego autorów, polskie przepisy winny się zmienić tak, by to nie lokalny samorząd decydował o budowie farmy wiatrowej na swoim terenie. Według nich taka sytuacja sprzyja korupcji i "nie gwarantuje w najmniejszym stopniu zachowania bezpieczeństwa środowiska i obywateli" - napisano.

Pod listem otwartym podpisali się m.in. działacze: Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Polskich Architektów Krajobrazu, Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur "Sadyba", Komitetu Ochrony Orłów, Harcerskiego Ruchu Ochrony Środowiska im. św. Franciszka z Asyżu, a także organizacje pozarządowe m.in. ze Świecia, Łagiewnik czy Lubania.

Rzeczniczka Ministerstwa Środowiska Magdalena Sikorska napisała w przesłanym oświadczeniu, że "rozwój energetyki wiatrowej w Polsce to jeden ze sposobów na realizację postanowień pakietu energetyczno-klimatycznego, a zarazem działanie mające na celu dywersyfikację dostaw energii w naszym kraju z korzyścią dla gospodarki i ludzi".

Jak dodała, "debata o sposobach i regulacjach tego obszaru jest w Polsce relatywnie młoda i dlatego też potrzebujemy jak najwięcej relacji, doświadczeń i głosów bezpośrednio zainteresowanych środowisk, w które uważnie się wsłuchujemy (...). Analizujemy doświadczenia innych krajów w działaniach na tym polu".

- Relacja problemów w otrzymanym właśnie liście jest dla nas kolejnym źródłem, z którego będziemy korzystać przy podejmowaniu decyzji czy obecny system regulacji w Polsce odpowiada rosnącemu zapotrzebowaniu na decyzje z zakresu lokalizacji i budowy farm wiatrowych - zaznaczyła rzeczniczka.

Sygnatariusze przesłali list także do ministerstwa gospodarki.