PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czas zmian w energetyce

wnp.pl

Autor: wnp.pl, Ireneusz Chojnacki

Dodano: 16-10-2013 12:27

Tagi:

Rozpoczął się X Kongres Nowego Przemysłu. Jubileuszowa edycja wypada w szczególnym momencie najnowszej historii energetyki w Polsce, ale i w ogóle w Europie. Świat polityki i energetyki szuka nowego modelu rynku energii.



X Kongres Nowego Przemysłu odbywa się w Warszawie. Potrwa dwa dni, które wypełnią debaty zorganizowane w 11 paneli dyskusyjnych, a ich cykl otworzy sesja inauguracyjna "Polityka energetyczna Unii Europejskiej Polityka energetyczna Polski". Niemal równo miesiąc przed rozpoczęciem listopadowego szczytu klimatycznego ONZ w Warszawie.


Unijni ministrowie ds. środowiska uzgodnili już w miniony poniedziałek główne elementy stanowiska UE. W konkluzjach zaznaczono, że globalne emisje gazów cieplarnianych muszą zostać zredukowane o co najmniej 50 proc. do roku 2050 w porównaniu z rokiem 1990. Nie ma w nich natomiast wezwania dla UE do podwyższenia celów redukcyjnych CO2 w przyszłym roku.

- Jesteśmy zadowoleni z wypracowanych konkluzji. Pozwolą one na efektywne prowadzenie negocjacji przez UE negocjacje podczas COP19 - mówił Marcin Korolec, minister środowiska.

Konferencja w Warszawie i następujący po niej szczyt COP20 w Limie będą ostatnimi etapami przed planowanym podpisaniem nowego globalnego porozumienia klimatycznego w Paryżu w 2015 roku. Nowe porozumienie ma obowiązywać od roku 2020, ale ani nie jest pewne, że zostanie zawarte ani jaki wpływ będzie miało lub jak odbije się jego brak na polityce klimatycznej UE, a tym samym warunkach inwestowania w technologie oparte na paliwach kopalnych. Polityce klimatycznej zostanie poświęcona dodatkowo oddzielna debata "Polityka ochrony klimatu a emisja CO2. Scenariusze dla gospodarki".

O ile przyszłe regulacje klimatyczne są zagadką o tyle jak się wydaje jasne już jest, że wskutek dotychczas wprowadzonych regulacji, a w tym dotyczących promocji, dotychczasowy model rynku energii funkcjonujący tak w Polsce jak i w Europie w ogóle jest nie do utrzymania, bo nie daje impulsów inwestycyjnych. W największej mierze, jak oceniają eksperci, poza kryzysem ekonomicznym, który owocował spadkiem bądź zahamowaniem konsumpcji energii, to skutek wprowadzenia na rynek dotowanej energii z OZE, co zaniża ceny hurtowe.


Najnowszy raport Capgemini The European Energy Market Observatory. wskazuje, że ponieważ budowa elektrowni wykorzystujących źródła odnawialne jest subsydiowana, ich niskie koszty utrzymania sprawiają, że opłacalność takich elektrowni rośnie, a w rezultacie nastąpił gwałtowny spadek stopnia wykorzystania elektrowni gazowych. Według raportu Capgemini konsekwencji niestabilnej sytuacji na rynku energii już są poważne. Jednym z najpoważniejszych skutków zaburzenia sytuacji na rynku gazu i energii elektrycznej jest odbywające się na dużą skalę zamykanie elektrowni gazowych w regionie. Raport podaje, że przeprowadzone niedawno przez IHS badanie ocenia, że elektrownie gazowe o mocy około 130.000 MW w całej Europie (czyli ok. 60% wszystkich elektrowni gazowych w regionie) obecnie nie pokrywają kosztów stałych przychodami i są zagrożone zamknięciem do roku 2016. W Polsce udział gazu w produkcji energii elektrycznej jest niski - około 3 proc., ale plany rozwoju tej branży były poważne, liczone w tysiącach MW. Czy i pod jakimi warunkami mogą zostać zrealizowane to będzie zapewne jeden z cząstkowych tematów panelu "Inwestycje w sektorze wytwarzania energii".

- Aktualnie subsydiowane OZE wypychają część energetyki konwencjonalnej z rynku, ponieważ uzyskiwana cena energii nie pozwala na pokrywanie kosztów stałych. W związku z tym, z punktu widzenia właścicieli jedyną ekonomicznie rozsądną decyzją jest wycofanie takich bloków z eksploatacji. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo energetyczne, takiej sytuacji nie można ignorować. Warto zatem chronić rynek przed przedwczesnym wycofywaniem aktywów wytwórczych, czemu służyć ma lepsze wynagradzanie operacyjnej rezerwy mocy. Można powiedzieć, że operacyjna rezerwa mocy to preludium do wynagradzania zdolności wytwórczych w tym znaczeniu, że próbujemy formować dedykowane źródło pokrywania kosztów stałych wytwórców - powiedział Marek Woszczyk, prezes URE.

Tak się akurat złożyło, że takie koncepcje jak na przykład utworzenie rynku mocy są rozważane w przededniu weryfikacji polityki energetycznej Polski, która zgodnie z prawem energetycznym musi być weryfikowana co 4 lata i wypada, że akurat w tym roku. To otwiera ponownie dyskusję nad miksem energetycznym dla Polski, bo realia zmieniły się znacznie. CO2 jest tańsze niż przewidywano, część kopalni węgla kamiennego ma kłopoty, przychylności społeczeństwa dla nowych kopalni węgla brunatnego nie widać, nie wiadomo na czym stoją OZE.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.212.152
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!