PRZEGLĄD PRASY: - Kiedy większość ludzi patrzy na kupę nawozu, widzi kupę nawozu. My spojrzeliśmy na to jako na szansę dla farmerów - powiedział David Albers, partner w Vintage Dairy w pobliżu Fresno, który ma 5 tys. krów, a swoje nowe urządzenie nazwał Yintage Dairy Biogas – pisze Chris Ayres z "The Times".

Gdy krowi nawóz ulega dekompozycji, wydziela się z niego metan, gaz cieplarniany bardziej szkodliwy niż dwutlenek węgla. Naukowcy mówią, że kontrolowanie emisji metanu produkowanego przez zwierzęta takie jak krowy będzie miało kolosalne znaczenie przy zapobieganiu zmianom klimatycznym. Metan można również magazynować i używać do produkcji gazu, który może być wykorzystywany zamiast węgla do napędzania elektrowni - odchody jednej krowy wystarczą do wyprodukowania stu watów mocy.

Choć inne farmy w Kalifornii już produkują gaz z krowiego obornika, jest to pierwszy przypadek, w którym rurociągiem zostanie on dostarczony do firmy PG&E Corp. Rurociąg pozwoli PG&E wyprodukować energię dla ok. l200 domów dziennie w rolniczym zagłębiu Kalifornii.

Ta energia jest z pewnością odnawialna - jeżeli nie liczyć energii skonsumowanej przy uprawie zboża, którym karmione są krowy - ale trudno nazwać ją czystą. Albers jest nie tylko partnerem w Vintage Dairy, ale także prezesem BioEnergy Solutions, firmy budującej przetwarzacze krowiego nawozu. BioEnergy Solutions chce teraz budować przetwarzacze na innych farmach, które ostatecznie mają produkować gaz dla 50 tys. gospodarstw domowych.

Na farmie Vintage przetwarzacz zapobiega przedostaniu się do atmosfery około 1,5 ton metanu rocznie. Chroni również przed skażeniem gruntów, które jest częstym efektem ubocznym magazynowania nawozu.

Albers określił PG&E mianem klienta, ale nie chciał podać szczegółów porozumienia.
Władze Kalifornii, pod wodzą ekologicznego neofity, gubernatora Arnolda Schwarzeneggera, nakazały PG&E i innym firmom użyteczności publicznej, by do 2010 r. przynajmniej 20 proc. produkowanej przez nich elektryczności pochodziło ze źródeł odnawialnych.

PG&E oczekuje, że w tym roku osiągnie poziom 14 proc, w niewielkim stopniu również dzięki kadzi z łajnem Albersa. Jedna krowa wystarcza do wytworzenia 100 watów energii.

Źródło: Polska-Kurier Lubelski

Podobał się artykuł? Podziel się!