Jak przypomina propozycja KE zmierza do istotnego ograniczenia udział biopaliw I generacji tzn. otrzymywanych z upraw roślin produkowanych również na cele spożywcze z zakładanych w roku 2020 10 proc. do maksimum 5 proc.


- Zaledwie klika lat temu potrzebę wspierania produkcji i stosowania biopaliw uzasadniano podstawowym ich znaczeniem dla stymulacji rozwoju gospodarczego krajów członkowskich przez tworzenie nowych miejsc pracy i nowych źródeł dochodu rolników. W produkcji biodiesla upatrywano skutecznych narzędzi, przy pomocy których Wspólnota może zmniejszać swoją zależność od importu ropy naftowej zużywanej w transporcie, a także poprawić swój bilans paszowy przez zwiększoną produkcję pasz rzepakowych - podaje dr Kempczyński.

Wypracowana w Komisji Ochrony Środowiska (ENVI) propozycja ograniczająca udział biopaliw w transporcie zawiera trzy zagrożenia, z którymi dyrektor PSPO nie może się zgodzić:
1. zagraża ona rentowności jednego z niewielu sektorów produkcji przemysłowej, które wspierają tworzenie zielonych miejsc pracy w Europie, w szczególności na terenach rolnych,
2. istotnie obniża ona konkurencyjność europejskiego sektora biopaliwowego w stosunku do krajów pozaeuropejskich, stwarzając jednocześnie zagrożenie dla idei niezależności energetycznej Unii Europejskiej,
3. destabilizuje ona płynną transformację w kierunku zaawansowanych paliw nowych generacji, w ramach której obecni inwestorzy powinni być kluczowymi graczami w procesie ich rozwoju.

- Na podkreślenie istotności wspomnianych zagrożeń, a szczególnie wymienionego w punkcie 1, należy zaznaczyć, że w Polsce w przemyśle olejarskim zatrudnionych jest ponad 3 tysiące osób, natomiast w estrowniach i przemyśle okołorolniczym pracującym na rzecz omawianego sektora pracuje około kilkunastu tysięcy osób. Ponadto, około 100 tysięcy rolników zajmuje się uprawą rzepaku - mówi Lech Kempczyński.

Jego zdaniem w przypadku akceptacji przez Parlament Europejski propozycji głębokiej redukcji udziału biopaliw I generacji duża, chociaż trudna do określenia w tej chwili liczba osób straci pracę, a dochody rolników ulegną znacznemu pomniejszeniu.

- Wspomnianą wyżej, bardzo radykalną dla sektora wspólnotowego biopaliwowego propozycję Komisji Ochrony Środowiska łagodzi w pewnym stopniu kontrpropozycja Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE). Jakkolwiek nie jest to złagodzenie całkowicie satysfakcjonujące środowiska związane z łańcuchem biopaliwowym, to przyjmują je one z zadowoleniem i pozostają z nadzieją na odrzucenie proponowanych przez Komisję Ochrony Środowiska zmian przy aktywnym udziale również wszystkich 51 polskich europosłów - zauważa.