Grzegorz Zieliński z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju zwrócił uwagę, że z powodu braku ustawy o OZE wszyscy tracimy. Zaapelował do polityków o "jak najszybsze zakończenie niepewności regulacyjnej i wprowadzenie jasnych przejrzystych zasad gry".

W połowie listopada Ministerstwo Gospodarki skierowało do konsultacji międzyresortowych i społecznych przygotowany w resorcie nowy projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Resort planuje, że ustawa wejdzie w życie od początku 2015 roku.

Zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Wojciech Kwaśniak uważa, że "opóźnienie we wprowadzaniu standardów regulacyjnych powoduje, że jest mniej inwestycji, a to ma negatywny wpływ na dynamikę rozwoju gospodarczego".

- Banki oczekują stabilności, która pozwoli im na dokonanie analizy ryzyka projektów, które miałyby finansować i dopóki tego nie będzie, to banki będą się powstrzymywać - dodał.

Zieliński podał, że w ostatnich 12-18 miesiącach można zauważyć "bardzo drastyczny spadek zainteresowania sektora bankowego finansowaniem projektów OZE".

Michał Popiołek z mBanku jest przekonany, że spadek zainteresowania finansowaniem OZE wynika z braku regulacji.

- Obecny system wsparcia jest niepewny, ciągle pojawiają się nowe projekty, a każdy nowy istotnie zmienia poprzednie i nie wiadomo, jak się skończą te prace - tłumaczył.

- Wiele banków wstrzymało finansowanie inwestycji w sektorze OZE nie będąc pewnym, jak się skończą prace nad ustawą - dodał. Ocenił, że "jak tylko regulacje się pojawią, to rynek od razu odżyje".

- Jak tylko pojawią się nowe regulacje, to jakiekolwiek one będą, to najważniejsze, żeby były stabilne i wtedy inwestorzy szybko zaczną inwestować - dodał. Uważa, że liczba realizowanych projektów będzie pochodną jakości regulacji.

W jego ocenie "Polska traci z powodu braku regulacji w stosunku do innych państw". - W jakiejś perspektywie będzie to miało wpływ na nasze PKB- dodał.

Prezes Banku Ochrony Środowiska SA Mariusz Klimczak uważa, że ustawa o OZE jest konstruowana w taki sposób, aby minimalizować koszty wsparcia systemu. Zwrócił uwagę, że przy opracowywaniu dokumentu powinno się też brać pod uwagę wzrost gospodarczy czy wzrost liczby miejsc pracy, które ta ustawa może spowodować.