Opublikowaną m.in. na stronie Śląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego analizę problemów wynikających z tej nowej dla wielu rolników kwestii przygotowała Aneta Borratyńska z Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Zawierciu. To reakcja na trafiające do doradców prośby rolników o pomoc - wobec kierowanych do nich ofert wieloletniej dzierżawy gruntu pod posadowienie wiatraków prądotwórczych.

Jak wynika z relacji rolników, do subregionu częstochowskiego zaczęli trafiać przedstawiciele różnych firm, również działających w oparciu o obcy kapitał. Proponują wieloletnie umowy. Według Borratyńskiej, rolnicy często są skonsternowani, obawiają się ryzyka. Liczą na lepsze oferty ze strony potencjalnych dzierżawców i nie chcą poczuć się oszukani.

Specjalistka przypomniała, że jednym z kryteriów inwestycji w wiatraki prądotwórcze do niedawna było występowanie względnie częstych wiatrów wiejących z prędkością co najmniej 4 m/s. - Według licznych opracowań z wiatrem na Śląsku nie jest za dobrze, z uwagi na brak preferowanych uwarunkowań. W porównaniu z północną częścią kraju nie wypadamy tu najlepiej - wskazała Borratyńska.

Zaznaczyła jednak, że nowe technologie umożliwiają funkcjonowanie wiatraków przy wietrze wiejącym z mniejszą prędkością od uważanej dotąd za minimalną. Inwestorzy zaczęli więc wyszukiwać - także w tym regionie - miejsca na wzniesieniach, łagodnych wzgórzach lub rozległych równinach, gdzie nie ma obaw np. co do powstawania zawirowań powietrza. Ważna jest też możliwość dojazdu oraz bliskość sieci przesyłowej.

Ze względu na duże rozdrobnienie gospodarstw i struktury pól uprawnych - nie tylko w woj. śląskim - przejmowanie terenów pod inwestycje wiatrowe czasem wymaga rozmów z dużą liczbą właścicieli działek. Istotną rolę odgrywa też podejście lokalnych samorządów.

Gminy mogą być zadowolone z zainteresowania inwestorów, licząc na wpływy do swoich budżetów - w takich sytuacjach w razie potrzeby mogą zdecydować się np. na zmianę planu lub studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Samorządy jednak muszą przeciwstawiać się ew. ingerencjom w strefy chronione, o walorach krajobrazowych czy też lokalizacjom w bliskim sąsiedztwie domów.