Wiele jest opinii na temat wzrostu produkcji rolnej na cele energetyczne, a zwiększającymi się cenami żywności. Jedni twierdzą, że rosną one z powodu właśnie przeznaczenia żywności na bioenergię, inni wprost przeciwnie. Zdaniem Adama Stępnia z KIB generalny wzrost cen żywności w związku z przeznaczeniem surowców rolnych na cele energetyczne wydaje się pewnym uproszczeniem diagnozy tego zjawiska.

- Wielu ekspertów zgodnie ocenia, że do tego wzrostu, podobnie jak innych kosztów, przyczynia się przede wszystkim generalny wzrost cen energii, w szczególności jej kopalnych nośników. Rosnąca konsumpcja, naturalnym prawem ekonomicznym, powoduje wzrost cen, a przypomnijmy, że jeszcze niedawno rolnicy zmagali się z trudnościami związanymi z upłynnieniem swoich płodów w opłacalny sposób - mówi Adam Stępień.

Zdaniem specjalisty kolejną kwestią wartą wzięcia pod uwagę w tym kontekście jest efektywność zagospodarowania produktów spożywczych.

- Temat ten jest przedmiotem szerokiej dyskusji politycznej m.in. na forum Parlamentu Europejskiego. Ogromne ilości żywności są marnowane, co jest o wiele bardziej niepokojącym zjawiskiem niż próba efektywnej dywersyfikacji dostaw energii dzięki wykorzystaniu surowców rolnych produkowanych na własnym rynku. W Europie przez ostatnie lata biopaliwa były i są jednocześnie racjonalnym sposobem zagospodarowywania nadwyżek podaży surowców rolnych, dzięki czemu ich wytwarzanie ma podstawę ekonomiczną. Przykładem tego jest choćby nasz kraj, gdzie jeszcze do niedawna produkcja rzepaku nie kalkulowała się z koniecznymi do poniesienia na ten cel kosztami - dodaje Stępień.

Podobał się artykuł? Podziel się!