Założyciele koalicji uważają, że elektrownie wiatrowe na Warmii i Mazurach powstają zbyt blisko domów oraz na terenach cennych przyrodniczo i krajobrazowo co je niszczy. W polskim prawie brak jest uregulowań prawnych dotyczących m.in. tego, jaka jest bezpieczna odległość odległości fermy wiatrowej od domostw.

„Domagamy się pilnego opracowania strategii rozwoju energetyki wiatrowej zarówno w skali wojewódzkiej jak i kraju, a w szczególności opracowania zasad lokalizacji farm wiatrowych gwarantujących bezpieczeństwo ludziom (...) wartości ich nieruchomości, a także uwzględniających walory przyrodnicze i kulturowe krajobrazu" - napisał w imieniu Koalicji Henryk Gudaniec, wiceprezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Energii Odnawialnej i Telekomunikacji.

Uczestnicy "Bezpiecznej energii" w przesłanym komunikacie poinformowali też, że "nie negując sensu i potrzeby rozwoju energetyki wiatrowej" nie są zadowoleni także z "dotychczasowego procesu planowania, przygotowania i realizowania tego typu inwestycji, w tym m.in.: braku rzetelnych konsultacji społecznych, braku wiarygodnych informacji lub zatajania informacji o skutkach lokalizacji wiatraków, braku skoordynowanego planowania przestrzennego w tym zakresie - poszczególne gminy ustalają plany, bez konsultowaniem ich z sąsiednimi gminami, brak planowani w skali województwa i kraju" - napisał Gudaniec.

W woj. warmińsko-mazurskim budowa farm wiatrowych budzi ogromne kontrowersje m.in. z powodu psucia walorów krajobrazowych.

Regionalny konserwator przyrody Maria Mellin powiedziała, że wiele turbin wiatrowych zostało ustawionych jedynie za zgodą lokalnych władz i nikt dokładnie nie wie, ile jest czynnych wiatraków w regionie.

- Największe ich skupiska to okolice Korsz, Reszla, Gołdapi, Elbląga, ferma wiatrowa prawdopodobnie powstanie w okolicach poligonu w Orzyszu - powiedziała Mellin, dodając, że np. w okolicy miejscowości Sątopy-Samulewo ferma sąsiaduje z cennym ornitologicznie polderem.

 Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie w ostatnich latach wydała jedynie cztery zgody na budowę turbin wiatrowych (gminy: Płoskinia, Elbląg, Gronowo Elbląskie). Pozostałe prośby o budowę wiatraków zyskały negatywne opinie, a mimo to zdarzało się, że lokalne władze wydawały zgodę na wiatrakową inwestycję.