Krajowy rynek biomasy dopiero powstaje. Dotychczas dominowała biomasa leśna. Obecnie jest ona sukcesywnie zastępowana rolniczą i odpadową. Na mocy obowiązujących przepisów uczestnikami tego rynku mogą być rolnicy, oraz zarejestrowane w Agencji Rynku Rolnego przedsiębiorstwa skupujące i przetwarzające biomasę. Rejestr pośredników prowadzących skup i zakładów przetwórczych można znaleźć w Internecie (http: //www.arr.gov.pl). Umowy kontraktacyjne na dostawy biomasy należy zawierać wyłącznie z przedsiębiorstwami w nim umieszczonymi.

Słoma i co jeszcze

Zgodnie z przepisami unijnymi, zrębki leśne i tartaczne mają stanowić margines zaopatrzenia energetyki. Głównych dostawcą biomasy ma być rolnictwo.

Słomy ze zbóż, rzepaku i kukurydzy zbieramy rocznie ok. 28, 5 mln t. Znaczna jej część (ok. 19,5 mln t.) jest wykorzystywana jako nawóz, pasza bądź ściółka. Jednak w rejonach w których dominują duże gospodarstwa, obsiewające zbożami i rzepakiem często ponad 90 proc. gruntów ornych oraz mające małą produkcję zwierzęcą powstaje duża, bo wynosząca łącznie 9 mln t. nadwyżka słomy. Szacuje się, że nawet 40 proc. tej ilości powinno zostać sprzedane energetyce. Głównymi jej odbiorcami są lokalne kotłownie i peleciarnie. Pod względem energetycznym, jej 1,5 tony równoważy tonę węgla kamiennego średniej jakości. Słomę można samemu zebrać i sprzedać, lub zawrzeć umowę z firmą skupującą, która zbiera i transportuje słomę własnymi maszynami. Zysk nie jest wielki, bo za tonę słomy można otrzymać 150 do 200zł, a średni plon z hektara to 3 t. Dlatego po zbrykietowaniu wykorzystywana jest przede wszystkim przez gospodarstwa domowe.

Energetyka zawodowa liczy przede wszystkim na surowiec z celowo zakładanych plantacji roślin trwałych. W 2020 r. udział energii pozyskiwanej z biomasy powinien stanowić 15 proc., zaś w 2030 r. 20 proc., w stosunku do energii zawartej w węglu. W związku z tym energetyka powinna otrzymać w terminie bliższym 5,3 mln ton, zaś w 2030 r. 7,6 mln ton biomasy w stanie suchym. Oznacza to, że w 2020 r. powinniśmy mieć w kraju około 0,5 mln ha plantacji z przeznaczeniem na cele energetyczne, a w 2030 r. 0,8 mln ha. Aktualnie areał ten wynosi jedynie około 10 tys. ha.