Najważniejsze kwestie to naprawa obecnie funkcjonującego modelu wsparcia, ochrona inwestycji przez lepsze zagwarantowanie praw nabytych, modyfikacja proponowanego systemu aukcji - mówił w czwartek dziennikarzom prezes PSEW Wojciech Cetnarski.


We wtorek ministerstwo gospodarki przedstawiło do konsultacji propozycję nowego systemu wsparcia dla OZE, znacząco różniącego się od obecnego. Zamiast dotowania bieżącej produkcji poprzez system zielonych certyfikatów projekt MG zakłada stworzenie systemu aukcji na 15-letnie dostawy określonej ilości "zielonej" energii po jak najniższej cenie i wygaszenie systemu certyfikatów do 2021 r.

Cetnarski ocenił, że przede wszystkim należy naprawić dzisiejszy system, którego wady zniechęcają inwestorów. W efekcie, jego zdaniem, inwestorzy mogą wstrzymywać się z budową nowych źródeł do czasu prowadzenia nowego systemu, co będzie oznaczać 2-3 letnią przerwę w inwestycjach. W efekcie daje to wolniejszy wzrost udziału OZE w produkcji energii i kłopoty z wypełnieniem przez Polskę celów klimatycznych na 2020 r. - dodał.

Prezes PSEW wskazał m.in., że jak najszybciej powinno się zacząć zmiana sytuacji nadpodaży na rynku zielonych certyfikatów, np. poprzez podniesienie udziału energii odnawialnej na poszczególne lata. Za pomocą odpowiedniej korekty rozporządzenia MG może powiększyć popyt na certyfikaty - zaznaczył Cetnarski.

Kolejnym działaniem powinno być - według niego - jak najszybsze ograniczenie wsparcia dla współspalania biomasy. Cetnarski zauważył, że w swojej propozycji MG proponuje jego ograniczenie w przyszłości, wobec czego widać pole do działań już teraz.

Oceniając propozycję przyszłego systemu prezes PSEW zauważył, że zakłada ona 15-letni okres wsparcia dla instalacji OZE, ale bez zmiany zasad potrwa on tylko do 2021 r. To oznacza, że 88 proc. istniejących dziś instalacji będzie miało krótsze wsparcie i może się nawet okazać, że w ogóle się nie spłacą.

Propozycje MG zakładają, że istniejące instalacje będą mogły przechodzić z systemu certyfikatów do nowego systemu aukcji. Cetnarski wskazał jednak, że nie ma żadnej gwarancji, iż instalacja aukcję wygra i w skrajnym przypadku inwestor zostanie poza starym systemem i bez żadnego wsparcia ze strony nowego. Prezes PSEW ocenił, że w tym procesie ochrona inwestycji powinna być silniejsza, np. poprzez wprowadzenie dla tych, którzy aukcje przegrają pewnej ceny minimalnej sprzedaży energii, skalkulowanej na poziomie chroniącym inwestycję.