PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

MSZ: ustawa dot. energetyki wiatrowej może być niezgodna z prawem UE

MSZ: ustawa dot. energetyki wiatrowej może być niezgodna z prawem UE Według projektu farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych, niż wynosi dziesięciokrotność ich wysokości wraz z wirnikiem i łopatami. Fot. pixabay

Zapisy projektu ustawy dot. energetyki wiatrowej mogą być niezgodne z prawem UE oraz dyskryminować OZE z wiatru - wynika z opinii MSZ do ustawy, która przewiduje m.in., że farma wiatrowa może znaleźć się w odległości nie mniejszej niż 10-krotność jej wysokości od zabudowań mieszkalnych.



Ministerstwo Spraw Zagranicznych przesłało opinię do sejmowej Komisji Infrastruktury, która środę skierowała projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, tzw. ustawy odległości do drugiego czytania.

Według projektu farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych, niż wynosi dziesięciokrotność ich wysokości wraz z wirnikiem i łopatami. W praktyce oznacza to 1,5 - 3 km.

Zgodnie z projektem elektrownia wiatrowa może być zlokalizowana wyłącznie na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego a w planie miejscowym ma zostać określona maksymalna całkowita wysokość elektrowni wiatrowej.

Jak wynika z opinii MSZ przepis o tym, że elektrownia wiatrowa może znaleźć się w odległości nie mniejszej niż 10-krotność jej wysokości od zabudowań mieszkalnych czy terenów chronionych, może być niezgodny z art. 13 ust. 1 dyrektywy 2009/28/WE.

"Projekt ustawy nie zawiera bowiem żadnego uzasadnienia wskazującego na konieczność ustanowienia takiego wymagania, a także wskazującego, że wymaganie to jest proporcjonalne" - czytamy w opinii podpisanej przez wiceministra SZ Konrada Szymańskiego.

Na ustanowienie takiej odległości zwracali podczas prac nad ustawą przedstawiciele branży wiatrakowej i posłowie opozycji. Zwracali uwagę, że przy tak przyjętych parametrach okaże się, że najmniejsza odległość od ludzkich siedzib i terenów chronionych, w jakiej można by postawić wiatrak wyniesie nawet 3 km.

W praktyce, podkreślali, może to oznaczać, że jest to teren wielkości 10 ha. "To obszar wielkości Sopotu" - mówiła posłanka PO Małgorzata Chmiel. Zdaniem opozycji, przyjęcie tak brzmiącego zapisu oznaczałoby, że w Polsce będzie bardzo niewiele miejsc, w których dałoby się postawić wiatrak.

MSZ zwraca uwagę na wątpliwości, co do zgodności proponowanych zapisów z art.13 ust.1 lit. d dyrektywy 2009/28/, zgodnie z którą państwa członkowskie "podejmują właściwe kroki niezbędne do zapewnienia niedyskryminacyjnego, charakteru zasad autoryzacji, certyfikacji i licencjonowania oraz uwzględnienia charakterystyki poszczególnych technologii energii odnawialnej."

Według resortu spraw zagranicznych z porównania analizowanego warunku z przepisami Prawa energetycznego oraz Prawa budowlanego wynika, "że wobec elektrowni wiatrowych mają zostać ustanowione ostrzejsze kryteria funkcjonowania niż wobec innych rodzajów źródeł wytwórczych".

W opinii, resort SZ zauważył, że zgodnie z projektem lokalizacja elektrowni wiatrowych następuje wyłącznie na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (mpzp).

Jak podkreślono, choć w ocenie MSZ, uzależnienie lokalizacji elektrowni wiatrowej od ustanowienia takiej możliwości w mpzp samo w sobie nie jest sprzeczne z prawem UE, to jednak przepis ten może być uznany za niezgodny z art. 13. ust. akapit pierwszy dyrektywy 2009/28 /WE. Ponieważ, zaznaczył resort, nie wszystkie grunty w Polsce zostały objęte mpzp, a znaczna część istniejących mpzp została sporządzona dla terenów objętych budownictwem mieszkaniowym, na których projekt ustanawia zakaz budowy elektrowni wiatrowych.

Według MSZ z porównania analizowanego warunku (sprawa lokalizacji na podstawie mpzp) z przepisami prawa energetycznego oraz prawa budowlanego wynika, że "wobec elektrowni wiatrowych mają zostać ustanowione ostrzejsze kryteria funkcjonowania niż wobec innych rodzajów źródeł wytwórczych".

Bowiem - podkreślono - zgodnie z zapisami prawa energetycznego do wniosku o określenie warunków przyłączenia do sieci starający się o to podmiot musi dołączyć m.in. wypis i wyrys z mpzp, a w przypadku braku mpzp - decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu, jeżeli jest ona wymagana na postawie przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

"Tymczasem w analizowanym art. 3 stwierdzono, że lokalizacja elektrowni wiatrowej następuje wyłącznie na podstawie mpzp. Nie przewidziano możliwości posłużenia się decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Spowoduje to, że w przypadku braku mpzp lub jego niezgodności z projektowaną ustawą inwestycja w zakresie elektrowni wiatrowych będzie niemożliwa do zrealizowania, możliwa będzie za to realizacji inwestycji w jakiekolwiek inne źródła energii" - wskazuje MSZ.

Wątpliwości co do zgodności z unijnym prawem może też - zaznacza MSZ - budzić proponowany zapis o maksymalnie dwuletnim terminie ważności decyzji pozwalającej na eksploatację wiatraków i tym, że decyzja ta wygasa z dniem rozpoczęcia naprawy lub modernizacji jego elementów. Posłowie proponują też, by przed wygaśnięciem terminu ważności, inwestor występując o jej przedłużenie, spełnił wszystkie wymogi tak, jakby ubiegał się o nowa decyzję. Do tego ma uiścić stosowną opłatę. Ten wymóg przewidziany jest tylko wobec elektrowni wiatrowych.

Jak podkreśliło MSZ, zgodnie z dyrektywą 2006/123/WE zezwolenie na eksploatację powinno być zasadniczo udzielane na czas nieokreślony.

Resort SZ zwrócił też uwagę na wątpliwości wynikające z zapisów ws. opłat za czynności Urzędu Dozoru Technicznego. Według projektu ustawy mogłyby one wynieść maksymalnie do 1 proc. wartości inwestycji. Branża wiatrakowa przekonywała, że w grę mogą wchodzić sumy między 60 a 120 tys. zł. Posłowie zaproponowali, by stawki określił w rozporządzeniu resort energii, ale w okresie przejściowym oplłta byłaby pobierana w maksymalnej wysokości.

"Zastosowanie stawek maksymalnych w okresie przejściowym stałoby w sprzeczności z art. 13 ust. 2 dyrektywy 2009/28/WE, który wymaga, by wszelkie opłaty ponoszone przez wnioskodawców w związku z procedurami i formalnościami powiązanymi z wydawaniem zezwoleń były rozsądne i proporcjonalne do kosztów tych procedur" - podkreśla MSZ.

Zgodnie z projektem autorstwa PiS, farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych, niż wynosi dziesięciokrotność ich wysokości wraz z wirnikiem i łopatami. Przeciętnie oznacza to ok. 1,5 do 2 km lecz w przypadku najwyższych wiatraków nawet 3 km.

Taka sama odległość miałaby być zachowana przy budowie nowych wiatraków przy granicach parków narodowych, rezerwatów, parków krajobrazowych, obszarów Natura 2000 i Leśnych Kompleksów Promocyjnych. Istniejące wiatraki, które nie spełniają kryterium odległości, nie mogłyby być rozbudowywane, dopuszczalny ma być jedynie ich remont i prace potrzebne do normalnej eksploatacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • roch 2016-04-04 16:38:46
    Trzy: Tak węgiel to dobro narodowe i należy chronić jego wydobycie - jasne a swistak, zabija
  • grzevoo 2016-04-04 08:24:51
    @HG
    Stosuję górne spalanie w moim piecu. Fakt to jest dobry sposób.
    Ale nigdy nie jest takt dobrze żeby nie mogło być lepiej, a jakość powietrza w Polsce jest tragiczna. wcale nie lepszą niż u Niemców.
    I najważniejsze: trzeba być odpowiedzialnym w stosunku do następnych pokoleń. A nikt rozsądnie myślący nie może zaprzeczyć, że emisja gazów cieplarnianych do których niewątpliwie należy dwutlenek węgla przyczyniają się do tych zmian. Co roku w atmosferze przybywa od dwóch do trzech ppm co2. Tak więc możesz należy zmienić myślenie i zacząć traktować ten"skarb narodowy" raczej w kategorii przekleństwa, które nie pozwala nam się rozwijać w bardziej zrównoważony sposób.
    Nie twierdzę, że wiatraki to jest cudowne panaceum na problemy środowiskowe, ale na pewno jest to rozwiązanie o wiele bardziej korzystne od spalania paliw kopalnych. Przy czym co więcej cały świat idzie w miernik OZE, a tylko my z uporem maniaka tkwimy na swoim konserwatywnym stanowisku.
    A u nas rząd jak narkoman energetykę widzi tylko w spalaniu. A jeżeli OZE to tylko jego najprymitywniejsza forma jaką jest spalanie biomasy, której nawiasem mówiąc nie ma wcale tak dużo. Nie tędy droga jeśli nie chcemy zostać skansenem i jeżeli naprawcze zależy nam na przyszłości naszych dzieci.
  • HG 2016-04-04 08:04:49
    @grzevoo Kilka uwag.
    Pierwsza: niech ludzie palą węglem nie śmieciami i plastikami do tego niech tylko palą w sposób odpowiedni ( górne spalanie do osiągnięcia w każdym piecu ) to problem zostanie zniwelowany do minimum.
    Dwa: naprawdę myślisz, że Ci ludzie na wsi to tak z czystej złośliwości palą węglem tak? Niech inne metody grzewcze będą tańsze to gwarantuje, że ludzie zrezygnują z węgla na rzecz dużo wygodniejszego gazu albo czegoś innego.
    Trzy: Tak węgiel to dobro narodowe i należy chronić jego wydobycie
    Cztery: Porównaj emisję szkodliwych środków w wyniku spalania węgla w Niemczech i Polsce i potem powiedz który kraj truje bardziej...
  • grzevoo 2016-04-03 13:28:35
    Chore prawo w Polsce się tworzy. Wiatrak szkodzi chociaż tak naprawdę to nie ma na to dowodów. w każdym razie na pewno mniej szkodzi niż dym z komina w którym zawarte są różne rakotwórcze związki. Wystarczy przejść się po jakiejkolwiek wsi w okresie grzewczym i już ryzykuje się rakiem czy chorobą obturacyjna płuc. Ale dla PiSu węgiel to jest skarb narodowy który należy chronić nawet kosztem zdrowia i życia swoich obywateli. A tak naprawdę to dziś węgiel powinien być tylko używany w przypadku rozwolnienia. A ten rzekomy hałas powodowany przez wiatraki to jest więcej zawiść sąsiedzka, żeby drugi zarabia a ja nie mam. Ale jeden palant z długim nie zrozumieją,że jak mniej pyłów w powietrzu to i mniej chorób i że oni pośrednio też na tym korzystają. Oby Unia zablokowała te idiotyzmy wystawiane przez nasz rząd bo niedługo to będziemy jedyną czarną dziurą w Europie.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.158.24
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!