Mieszkańcy sprzeciwiający się tej inwestycji zebrali pod swoim protestem ponad 700 podpisów. Zaznaczają, że nie są przeciwni nowoczesnemu pozyskiwaniu energii. Boją się jednak, że maszyny, które mają dowozić do zakładu kukurydzę i gnojowicę, będą niszczyć drogi, powodować hałas i odór.

Jak powiedział Stefan Kościuch ze Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Środowiska "Kruszki", decyzja SKO w sprawie biogazowni ucieszyła mieszkańców gminy Przerośl. Dodaje, że rozmawiali już z rolnikiem z Kruszek, który jest wspólnikiem inwestora planującego budowę biogazowni. Sąsiedzi prosili go, by wycofał swój wniosek z planowaną inwestycją. Podobał się artykuł? Podziel się!