PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

O „ustawie antywiatrakowej” słów kilka [WYWIAD]

O „ustawie antywiatrakowej” słów kilka [WYWIAD] Krzysztof Krukowski, właściciel firmy Earth Energy; Fot. K. Krukowski

Obowiązująca ustawa o odnawialnych źródłach energii (OZE) wprowadziła ogromne zmiany w branży energetyki wiatrowej. Dotyczą one zarówno Inwestorów jak również mieszkańców wsi i małych miejscowości, więc pośrednio także wielu rolników.



Ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych z dnia 20 maja 2016 r., określana potocznie jako “Ustawą odległościową” lub “Ustawa antywiatrakową”, weszła w życie 16 lipca 2016 r. ograniczając bardzo mocno możliwości rozwoju energetyki wiatrowej, jak również zasady funkcjonowania istniejących farm wiatrowych. O obecnej sytuacji OZE i konsekwencjach wprowadzenie opisanej ustawy rozmawialiśmy z Krzysztofem Krukowskim, właścicielem firmy Earth Energy, ekspertem branży OZE od 9 lat zajmującym się zarządzaniem projektami Inwestycyjnymi.

FARMER: Ustawa obowiązuje od 9 miesięcy, jak Pan ocenia możliwość dalszego rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce po wejściu w życie nowych regulacji Ustawodawcy?

Krzysztof Krukowski: Obowiązująca ustawa wprowadziła ogromne zmiany na rynku odnawialnych źródeł energii. Przyczyniła się przede wszystkich do zablokowania wielu inwestycji – tych nowych jak i wstępnie zaplanowanych. Z przeprowadzonej przez nas analizy wynika, że obecnie mniej niż 2 proc, terenów Polski pozwala na lokalizowanie siłowni wiatrowych zgodnie z nowymi uregulowaniami.
Należy przypomnieć iż zgodnie z powyższą ustawą, elektrownię wiatrową można wybudować w odległości nie mniejszej niż 10-krotność całkowitej wysokości budowli (wysokość wieży wraz z łopatami) od zabudowań mieszkalnych (funkcja mieszkaniowa i mieszana), a także obszarów szczególnie cennych z przyrodniczego punktu widzenia (np. parków narodowych czy krajobrazowych, rezerwatów). W myśl ustawy, nie będzie można rozbudowywać istniejących wiatraków, które nie spełniają kryterium odległości – dozwolony będzie tylko ich remont i prace niezbędne do prawidłowego użytkowania.
Ustawa przewiduje również, że możliwa będzie budowa domów mieszkalnych w mniejszej odległości od elektrowni wiatrowej niż wymagana, jeżeli takie inwestycje są uwzględnione w obowiązujących planach zagospodarowania przestrzennego. W sytuacji, gdy takich dokumentów nie ma, gminy będą miały 36 miesięcy na uchwalenie – na dotychczasowych zasadach – miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, przewidujących lokalizację budynków mieszkalnych.

FARMER: Jakie obostrzenia w lokalizacji elektrowni wiatrowych wprowadziła Ustawa?

KK: Przede wszystkim uzależniła możliwość lokalizacji turbin wiatrowych od odległości większej lub równej 10-krotnej całkowitej wysokości wiatraka do obiektów kolizyjnych, w tym budynków mieszkalnych, czyli w praktyce oddalenia wiatraka o ok. 1,5 km od domów i obszarów chronionych.

FARMER: Jak obecnie wygląda procedura uzyskania decyzji dla farmy wiatrowej?

KK: Ustawa zlikwidowała możliwość lokalizowania urządzeń na podstawie decyzji o warunkach zabudowy. W świetle obowiązujących przepisów elektrownie można lokalizować wyłącznie na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, co zapewnia udział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji. Wpłynie to istotnie na znaczne wydłużenie całej procedur, które średnio w Polsce trwają od 3 do 5lat. Dodatkowo kompetencje wydania decyzji środowiskowej otrzymali Regionalni Dyrektorzy Ochrony Środowiska, a decyzje dotyczące pozwoleń na budowę są w gestii wojewodów.

FARMER: Co zmieniła ta Ustawa dla statystycznego Kowalskiego?

KK: Zapewne Ustawa ucieszyła znaczne grono mieszkańców, w sąsiedztwie których planowano elektrownie wiatrowe, a którzy są przeciwnikami budowy tych inwestycji. Niemniej wprowadziła również zapis, iż gmina ma 3 lata na uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP) lub wydanie Warunków Zabudowy, dla mieszkańca chcącego postawić dom w obszarze wyznaczonym przez Ustawę. A czas ucieka – przygotowanie, wyłożenie i uchwalenie planu miejscowego trwa minimum okres 1 roku. I tu widzę konieczność szybkich działań mieszkańców takich terenów, aby wnioskować do włodarzy Gmin o zmianę planów miejscowych umożliwiając tym samym lokalizowanie zabudowań mieszkalnych.

FARMER: A co Pan myśli o zmianie sposobu opodatkowania elektrowni wiatrowych?

KK: Ustawa przede wszystkim zmieniła definicje elektrowni wiatrowej jako budowli i tym samym opodatkowanie dotyczy całości konstrukcji, łącznie z elementami technicznymi, a więc można szacować wzrost opodatkowania elektrowni z ok. 5-krotnie wyższym podatkiem od nieruchomości.

FARMER: Czyżby same korzyści dla Gmin i ich mieszkańców?

KK: Niestety każdy kij ma dwa końce. Inwestorzy kwestionują wyższy podatek, jako, że jest to niezgodne z umowami o stabilności Inwestycji i masowo zaskarżają decyzje o podwyższonej opłacie. Urzędy Gmin bardzo chętnie przyjmą wyższe daniny, ale ostatecznie może się okazać, że Sądy każą je zwrócić z odsetkami. Docierają do Nas informacje i zapytania od właścicieli nieruchomości, na których funkcjonują urządzenia, a których czynsz dzierżawny oparty jest o procentowy udział w dochodach – wyższe podatki(czyli wyższe koszty funkcjonowania) to niższy dla nich czynsz dzierżawny. Słyszałem również o pierwszych próbach renegocjacji umów dzierżawy ze strony Inwestorów.

FARMER: Czy wyższe podatki to jedyny powód renegocjacji umów?

KK: Zapewne duży w tym udział ma również nadpodaż zielonych certyfikatów, których cena spadła do ok. 30 zł. Jeszcze 4 lata temu cena wynosiła ponad 200zł za certyfikat. Tak drastyczne zmiany w opłacalności mogą poważnie zachwiać sens ekonomiczny dalszego funkcjonowania inwestycji wiatrowych poprzez bankructwa Inwestorów. Dotyczy to zwłaszcza lokalnych przedsiębiorców.

FARMER: A kim są owi wskazani przez Pana lokalni Inwestorzy?

KK: Mam tu na myśli polskich przedsiębiorców, w tym znaczne grono rolników. Wielu z nich zainwestowało własne pieniądze oraz wspomagało się często kredytami, których zabezpieczeniem były posiadane przez nich nieruchomości. Obecna sytuacja ekonomiczna może stać się gwoździem do trumny ich biznesu, jeśli przychody z Inwestycji nie będą pokrywać bieżących kosztów funkcjonowania.

FARMER: Jakie jeszcze widzi Pan skutki uchwalonej ustawy odległościowej?

KK: Będąc ściśle związanym z branżą OZE przez ostatnie 9 lat dostrzegam bardzo negatywne skutki finansowe wprowadzenia Ustawy dla Inwestorów. Zainwestowali oni ogromne pieniądze w przygotowanie dokumentacji i rozwijanie projektów wiatrowych, które po wejściu Ustawy w życie zostały skutecznie zatrzymane. Straty Inwestorów najlepiej widać w spółkach skarbu Państwa (czyli de facto w tych, w których jesteśmy współwłaścicielami), które dokonały odpisu aktywów wiatrowych na kilkaset mln zł.
Konsekwencje zmian dotyczą również właścicieli nieruchomości, bo podpisując umowy dzierżawy czekali nawet kilka lat na rozwój projektów i liczyli w przyszłości na coroczne wpływy jako stabilne źródło dodatkowego dla gospodarstwa dochodu.

FARMER: A co z rozwojem fotowoltaiki? Czy będzie ona w stanie wypełnić niszę, jaka pojawiła się po zablokowaniu rozwoju energetyki wiatrowej?

KK: Jest szansa, jednak myślę, że to temat na kolejną rozmowę

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • gnojarz 2017-04-25 22:15:19
    ja jako czytajacy farmera moze Ci odpowiem: to nie jest portal ani gazeta humanistyczna tylko rolnicza i filozofii w pisaniu tu nie potrzeba.
  • stefan 2017-04-25 13:54:05
    chlewnie lepsze gnojówa nas udusi !!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • jk 2017-04-25 10:18:44
    wiatraki to śmierć dookola i 2-3 krotnie droższy prąd
  • mobi 2017-04-25 09:43:23
    i dobrze ! won z tymi migająco kręcącymi śmieciami. Wydać 3 miliony żeby przyoszczędzić 50 groszy przez 30 lat...a wszystko i tak "reguluje" państwo.. czemu nie można produkować dla siebie?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.225.59.14
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!