Czy to dużo czy mało? Nadal za mało, bo tradycyjne nośniki energii mogą się w pewnym momencie skończyć, a wtedy co nam pozostanie. Poza tym dobrze by było gdyby to właśnie rolnik mógł na OZE zarobić, niestety nie do końca tak się dzieje.

Należy podkreślić, że zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł energii daje też szanse na obniżenie emisji dwutlenku węgla, jak również na zwiększenie efektywności energetycznej. Dlatego ustalono cel dla naszego kraju, który w roku 2020 miałby wynieść 15 proc. Czy da się go zrealizować? Czas pokaże.

Trzeba bowiem zauważyć, że struktura pozyskania energii ze źródeł odnawialnych dla Polski różni się zasadniczo od tej w Unii Europejskiej. Różnica ta wynika przede wszystkim z charakterystycznych dla naszego kraju warunków geograficznych i możliwych do zagospodarowania zasobów. OZE w naszym kraju, jak wynika z raportu, pochodzi w przeważającym stopniu z biopaliw stałych (80 proc.), biopaliw ciekłych, z energii wiatru, energii wody i biogazu.

Z kolei w roku 2012 w UE -28 pozyskiwano energię OZE przede wszystkim z biopaliw stałych (41,19 proc.), z wody (16,24 proc.) i z wiatru (9,97 proc.).

- Energia elektryczna wytworzona z OZE pochodziła: z biopaliw stałych (46,4 proc.), energii wiatru (35,2 proc.), energii wody (14,3 proc.) oraz z biogazu (4 proc.). Biopaliwa stałe to podstawowy nośnik w produkcji ciepła z OZE (ponad 97 proc.) - wynika z danych GUS.

Podobał się artykuł? Podziel się!