Wczoraj w Gdańsku podczas polsko-norweskiego forum gospodarki morskiej odbyła się sesja poświęcona morskim farmom wiatrowym i perspektywom współpracy pomiędzy Polską i Norwegią w tym zakresie. Forum odbyło się w ramach Międzynarodowych Targów Morskich Baltexpo.

Dyrektor Departamentu Energii Odnawialnej w Ministerstwie Gospodarki Janusz Pilitowski zaznaczył, że polska polityka energetyczna zakłada stworzenie potencjału morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Poinformował, że do ministerstwa transportu, budownictwa i gospodarki wodnej zgłosiło się kilkudziesięciu inwestorów w sprawie pozwolenia na budowę tzw. sztucznej wyspy, czyli lokalizację przyszłej morskiej farmy wiatrowej.

PSE określiło warunki przyłączenia dla farm zlokalizowanych w rejonie Ławicy Słupskiej oraz Ławicy Środkowej na Bałtyku. Prąd ma być z nich doprowadzany do stacji w Słupsku (1200 MW) i w Żarnowcu (1045 MW).

Pilitowski uważa, że "wszyscy zainteresowani inwestorzy powinni ogromną wagę przyłożyć do optymalizacji kosztów wytwarzania energii wiatrowej, aby te źródła stały się maksymalnie szybko konkurencyjne w stosunku do innych technologii". - To jest również warunek rozwoju morskich farm wiatrowych w Polsce - dodał.

Stanisław Paszkowski ze spółki Det Norske Veritas Poland ocenił, że do 2020 r. w Polsce morskie farmy wiatrowe będą miały łączną moc 1 tys. MW, a do 2025 roku - 2 tys. MW.

Wiceprezes spółki PSE Północ Przemysław Ciszewski poinformował, że wydano warunki przyłączenia dla morskich farm wiatrowych o mocy 2245 MW i dla lądowych farm wiatrowych o mocy 1635 MW. PSE Północ szacuje, że w związku z doprowadzeniem dodatkowej mocy do krajowego systemu przesyłowego, w stacjach w Słupsku i w Żarnowcu będą musiały być zrealizowane inwestycje o wartości ok. 200 mln zł.

Polska polityka energetyczna do 2030 r. przewiduje wzrost mocy wytwarzanej przez energetykę wiatrową do prawie 8 tysięcy MW. Obecna moc farm wiatrowych (lądowych) przyłączonych do krajowego systemu energetycznego wynosi ponad 3 tys. MW. Operatorzy (PSE, Energa Operator) określili warunki przyłączenia dla farm wiatrowych na ponad 21 tys. MW. Ciszewski zaznaczył, że jest to więc kilka razy więcej niż przewidują założenia polskiej polityki energetycznej.