O inwestycji poinformował w środę Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który zdecydował o dofinansowaniu tego przedsięwzięcia na ponad 12 mln zł. Inwestorem jest spółka Polskie Biogazownie "Energy Rzeczyce".

Biogazownia ma wytwarzać rocznie ok. 16 tys. megawatogodzin energii elektrycznej oraz 16,5 tys. megawatogodzin energii cieplnej.

W ramach projektu powstaną m.in. zbiorniki na kiszonkę, gdzie trafi wkład do komór fermentacyjnych. Biogazownia będzie przyjmować tzw. kiszonkę zieloną (z kukurydzy), roślinne oleje odpadowe, młóto browarniane itp., a także gnojownicę dostarczaną z sąsiadującej z instalacją fermy.

Fermentacja tych materiałów nastąpi w dwóch olbrzymich zbiornikach o pojemności 4,2 tys. m sześc. każdy. Powstały w ten sposób gaz zasili dwa agregaty, wytwarzające prąd i ciepło. W osobnych zbiornikach będą składowane pozostałości po fermentacji, które - jako nawóz - będą wywożone na pola uprawne. Powstanie też pompownia, rurociągi i sieć cieplna.

W krajach Unii Europejskiej zakłady przetwarzające odpady organiczne na biogaz są intensywnie rozwijającą się dziedziną gospodarki. Najwięcej dużych biogazowni jest w Szwecji i w Niemczech.

W Polsce, choć ilość biomasy nadającej się do przeróbki jest porównywana z tą w krajach zachodnich, wciąż jest ona mało wykorzystywana. Dlatego budowa instalacji produkujących biogaz jest jednym z celów polityki energetycznej Polski. Przewiduje ona wzrost do 15 proc. udziału odnawialnych źródeł energii w jej finalnym zużyciu do 2020 r.

Produkcja prądu i ciepła w biogazowniach jest korzystna dla środowiska, bo nie powstają zanieczyszczenia pyłowo-gazowe, jak w elektrociepłowniach opalanych węglem.