PRZEGLĄD PRASY: Jedyna do tej pory polska biogazownia należy do firmy Poldanor, która hoduje 200 tys. świń. Ze świńskich odchodów z dodatkiem kukurydzy zakład destyluje metan, który następnie jest przerabiany na prąd – pisze Rafał Zasuń.

Unijny boom na odnawialne źródła energii sprawił, że coraz więcej firm interesuje się możliwościami budowy biogazowni. Koniunkturę wyczuł także jeden z najbogatszych Polaków Jan Kulczyk. Należąca do niego spółka Polenergia wspólnie z niemieckim bioga-zowym potentatem - firmą Schmack - założyła spółkę Agrogaz, która ma budować instalacje w Polsce.Budowa gazowni o mocy 2,1 megawata pochłonie ok. 28 mln zl.

Wkrótce gazownię uruchomi polska firma Zeneris, która chce wybudować kilkanaście następnych.

Firma Biopower także chce stawiać biogazownie przy gorzelniach. - Jednak myślimy także o wysypiskach śmieci oraz wykorzystaniu odpadków z restauracj - opowiada Jacek Jabłoński, dyrektor Biopowera. - Zamierzamy postawić kilkadziesiąt biogazowni, każda kosztowałaby od 20 do 30 mln zl.

W sumie w grę wchodziłoby więc około miliarda złotych, ale firma unika konkretnych deklaracji finansowych.

Biogazownia jest przedsięwzięciem dość skomplikowanym. - Odpadki lub odchody zwierzęce trafiają razem z kiszonką roślinną do specjalnego zbiornika, w którym zostają zmielone. Znaczenie ma nawet kąt nachylenia łopat wirnika - mówi Wojciech Łukaszek z firmy Ekoenergia, która opatentowała swoją technologię. – Kiedy już z surowca powstanie prąd i ciepło, z tego, co zostanie, można wytworzyć wysokiej jakości ekologiczny nawóz, o który biją się odbiorcy na Zachodzie - mówi Łukaszek.

Niemcy postawili już u siebie ponad 4 tys. biogazowni, największa z nich będzie miała moc 20 megawatów. Zdaniem prof. Jana Popczyka z Politechniki Śląskiej, który zasiada też w radzie nadzorczej Agrogazu, Polska ma ogromny potencjał - 2 mln hektarów wolnych gruntów, na których można uprawiać kukurydzę.

O rozwoju agroenergetyki dużo mówili wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak oraz minister rolnictwa Marek Sawicki. Branża czekała na konkrety, ale dotąd się nie doczekała.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!