Należący w większości do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej BOŚ oferuje różne typy produktów, np. preferencyjne kredyty czy finansowanie z dopłatami z NFOŚ na przedsięwzięcia związane z szeroko pojętą polityką ochrony środowiska.

- Czytelna sytuacja prawna pozwoli na szybkie wprowadzanie najnowszych rozwiązań, da też impuls do rozwoju rodzimego biznesu w obszarze mikroźródeł. Dlatego konieczne jest jak najszybsze domknięcie regulacji prawnych, uchwalenie ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) - powiedział PAP Klimczak.

Projekt ustawy został już przyjęty przez rząd, który zakłada, że prawo wejdzie w życie z początkiem 2015 r.

Zdaniem Klimczaka, rozwój rynku prosumenta, czyli tysięcy gospodarstw domowych wytwarzających energię zarówno elektryczną, jak i cieplną z odnawialnych źródeł, daje szansę na stworzenie jednego z najnowocześniejszych systemów energetycznych w Europie.

- Zaczynając niemal od zera, możemy skorzystać z doświadczeń innych krajów, które postawiły na mikroźródła już kilka lat temu. Jednocześnie implementując najnowsze rozwiązania znajdziemy się w czołówce krajów wyznaczających trendy w zielonej energetyce - podkreślił Klimczak.

- Nie ma innej drogi - zielona energetyka będzie się rozwijać, w tym również ta mała, prosumencka. I to na masową skalę  - ocenił prezes BOŚ. Według niego wraz z rozwojem rynku fotowoltaiki ceny technologii odnawialnych będą spadać, co doprowadzi do przebudowy rynku energetycznego, na którym przyłączenie się do sieci w dzisiejszym rozumieniu tego słowa nie będzie już jedynym rozwiązaniem.

- Koncerny energetyczne powinny wykorzystać ten moment i rozwijać kompetencje w zarządzaniu systemem rozproszonych mikroźródeł czy magazynowaniem energii w nich wytwarzanej. Już dziś trzeba myśleć o zmianie długofalowych strategii - przyniesie to korzyści dla firm energetycznych i całej polskiej gospodarki - powiedział.

Również Sekretarz Generalny Społecznej Rady ds. Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej, prof. Krzysztof Żmijewski uważa, że projekt ustawy o OZE, mimo że ma pewne niedociągnięcia, generalnie oznacza początek rewolucji energetycznej w Polsce. Jego zdaniem projekt spełnia podstawowe przesłanki, aby prosumentów zaczęło szybko przybywać - gwarantuje opłacalność przy produkcji energii na własne potrzeby i możliwości techniczne przyłączenia do sieci.