Nowe przepisy przewidują, że badania geofizyczne będzie można prowadzić tylko na podstawie zgłoszenia, bez konieczności ubiegania się o koncesję. Zamiast dotychczasowych kilku rodzajów koncesji nowelizacja wprowadza jeden - koncesję poszukiwawczo-rozpoznawczo-wydobywczą. Wydobycie na części koncesji będzie można zacząć przed zakończeniem poszukiwań w innej części. Zachowane zostaną jednocześnie prawa nabyte dotychczasowych koncesjonariuszy.

Tomasz Piotr Nowak z PO uważa, że nowela wpłynie pozytywnie na wzrost konkurencyjności. - Ponadto ograniczamy ryzyko po stronie inwestora, poprzez połączenie najbardziej kapitałochłonnego etapu związanego z poszukiwaniem i rozpoznawaniem złoża z etapem wydobywania w formie jednej koncesji - mówił. Złożył poprawkę, która - jak tłumaczył - usunie wątpliwości interpretacyjne dotyczące zasad nabywania mienia przez strony umowy o współpracy.

Poprawki złożył też Piotr Naimski z PiS. Przekonywał, że projekt ma ogromne znaczenie dla rozwoju sektora wydobycia gazu ze złóż niekonwencjonalnych. "Niestety z ustawy wyrzucono operatora kopalin jako spółkę Skarbu Państwa, która miałaby udział we wszystkich koncesjach i była narzędziem organu koncesyjnego" - powiedział. Dodał, że zasadnicze poprawki PiS prowadzą do przywrócenia do projektu koncepcji NOKE - Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. Pozostałe poprawki dotyczą m.in. wprowadzenia obowiązku przekazywania służbie geologicznej interpretacji danych i wyników badań.

Marek Gos z PSL zgłosił kilka poprawek związanych z uproszczeniami dla przedsiębiorców prowadzących działalność odkrywkową. - Pewne dokumenty nie powinny się powielać - mówię o uzgodnieniach oraz opiniach prowadzonych przez organy samorządu terytorialnego - wskazał.

Złożone przez Ryszarda Zbrzyznego z SLD poprawki idą - jak mówił - w kierunku poprawy przedsiębiorczości i dania szansy inwestorom, którzy będą chcieli skorzystać z przepisów zawartych w noweli.

Jan Cedzyński z Twojego Ruchu podkreślił, że nowelizacja wychodzi naprzeciw przedsiębiorcom. - Oczywiście nie wszystkie z proponowanych zapisów wpisują się w wizję przepisów, które TR uważa za optymalne. Jednak z powodu wagi problemu, jaki porusza ta regulacja, konieczne jest szybkie dostarczenie rynkowi właściwego instrumentu prawnego - wskazał. Powiedział, że TR uważa, iż projekt jest "rozsądnym kompromisem pomiędzy interesami państwa i przedsiębiorców". Dodał, że TR jest za przyjęciem projektu w obecnym kształcie.