Kiedy producenci energii odnawialnej narzekają na złe prawo i nieopłacalność inwestycji wytwórcy biopaliw z optymizmem patrzą w przyszłość.

- Możemy mówić o sukcesie. Jesteśmy jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, gdzie wszyscy uczestniczący w procesie produkcji biopaliw: od producenta rolnego poprzez wytwórców olejów i biopaliw, mówią jednym głosem - podkreśla Mariusz Olejnik, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku.

Obecny rok był dla branży wyjątkowo dobry. Według zestawienia Urzędu Regulacji Energetyki (URE) w pierwszej połowie roku wyprodukowano ponad 300 tys. ton estrów metylowych i 90 tys. ton etanolu.

- Drugie półrocze dla producentów bioestrów było jeszcze lepsze - ocenia Adam Stępień, dyrektor Krajowej Izby Biopaliw.

Także w opinii Pierra Pages, prezesa Glencore Polska, w tym roku na polskim rynku popyt na biopaliwa znacznie poprawił się.
Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze obowiązek minimalnego udziału biokomponentów i innych paliw odnawialnych w ogólnej ilości paliw ciekłych tzw. NCW zgodnie z prawem zwiększono do 7,1 proc.

Ale znacznie ważniejsza dla rozwoju krajowego rynku biokomponentów okazała się poprawka, która weszła w życie od stycznia 2012 roku. Ustanawia ona ulgi w realizacji NCW jeśli biopaliwa wyprodukowane są w co najmniej 70 proc. z surowców europejskich (z krajów UE i EFTA).

- Dzięki temu zapisowi mamy wyższe kontrakty i zwiększyliśmy produkcję. W ubiegłym roku sprzedawaliśmy bioester w kontraktach spotowych, w tym roku mamy już stalą umowę - mówi Agnieszka Szott, dyrektor Zakładów Przemysłu Tłuszczowego Euroservice w Surochowie.

W całym 2012 roku krajowa produkcja biokomponentów i biopaliw wyniosła 717 tys. ton. To znacznie więcej, niż średnia z w poprzednich trzech lat, gdy krajowa produkcja kształtowała się na poziomie ok. 520 tys. ton - wynika z danych URE.

- Nadal nie pracujemy na pełnych obrotach. W przyszłym roku wykorzystamy nasze moce produkcyjne w połowie - ocenia Agnieszka Szott.

W podobnej sytuacji są inne zakłady. Zarejestrowanych 31 producentów w kraju może teoretycznie rocznie wytworzyć aż 1,7 mln litrów biokomponentów i biopaliw.

Rozwój rynku biopaliw okazał się też bardzo korzystny dla producentów rzepaku. Według spisu rolnego między 2002 a 2010 r. powierzchnia upraw rzepaku i rzepiku zwiększyła się o 0,5 mln ha do niemal miliona hektarów. W  województwie opolskim rzepak stanowi jedną piątą powierzchni zasiewów.

Uprawą rzepaku i rzepiku zajmuje się 85 tys. gospodarstw i liczba ta w porównaniu do 2002 roku podwoiła się.

W obecnym sezonie zbiory rzepaku i rzepiku należały do rekordowych. GUS ocenia je na ok. 2,6 mln ton czyli o 38,4 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Jednocześnie spadły ceny skupu rzepaku, co pozwala producentom biopaliw z optymizmem patrzeć na przyszły rok.