Największym problemem w rozwoju energetyki odnawialnej i rozproszonych odnawialnych źródeł energii jest brak wiedzy i edukacji o takim rodzaju energetyki. - W instytucjach i u decydentów brak jest zrozumienia, że ta energetyka tworzy nowe miejsca pracy, tworzy lokalny rynek, wspiera lokalną gospodarkę - powiedział Kassenberg.

Szef InE jest zdania, że skoro dokonała się już rewolucja w przekazie informacji - przez rozwój internetu, to teraz czas na rewolucję w energetyce. - Dominować będą małe jednostki, małe źródła, to rozproszona energetyka jest naszą przyszłością. Trzeba do tego się przygotować i to wykorzystać - mówił.

Kassenberg pytany o stosunek dużych firm energetycznych do źródeł rozproszonych i odnawialnych powiedział, że generalnie nie są one nią zainteresowane, lekceważą ją, a nawet próbują zwalczać.

- Dowodem jest projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii, przy którym bardzo ciężko walczymy o wsparcie dla mikroźródeł. Popieramy też działania Greenpeace, by wycofać się ze współspalania biomasy leśnej - drewna w elektrowniach i elektrociepłowniach w zamian za zielone certyfikaty - powiedział. - Rząd powinien się z tego jak najszybciej wycofać - dodał.

- Lekceważenie polega też na tym, że nie przyjmuje się do wiadomości, iż coś takiego jak energetyka rozproszona się tworzy. Niezależnie od torpedowania inicjatyw zachodzi proces uświadamiania ludzi i tworzenia lokalnych mikroźródeł - podkreślił. - Mamy w kraju już ponad 50 istniejących przykładów takich rozwiązań - dodał.

Jednym z ograniczeń dla rozwoju energetyki rozproszonej i odnawialnej jest brak zachęt ze strony państwa - tłumaczył. - Potencjał energetyki odnawialnej to 46 proc. tego, co zużywamy w kraju, ale nadal w Polsce to dziedzina dla pasjonatów. Nie ma zachęt, by z tych istniejących zasobów korzystać - powiedział.

Według Kassenberga prostym ułatwieniem byłoby, gdyby nie było potrzeba specjalnych uprawnień i zgód dla producenta energii, jeśli jej ilość oddawana do sieci będzie na poziomie energii dotychczas pobieranej z sieci. Taki poziom wytwarzania energii z mikroźródła nie powoduje większego obciążenia sieci przesyłowej - jest ono takie samo, tylko prąd płynie w drugą stronę.