Aukcje będą się odbywały na specjalnej internetowej platformie aukcyjnej, która zostanie udostępniona na początku grudnia 2016 r. Od tego momentu ci, którzy zamierzają do nich przystąpić, mogą tam zakładać konta i rejestrować instalacje, dla których będą składane oferty.

System aukcyjny wprowadzony nowelizacją ustawy o OZE polega na tym, że rząd zamawia określoną ilość energii odnawialnej. Jej wytwórcy przystępują do aukcji, którą wygrywa ten, kto zaoferuje najkorzystniejsze warunki. do wyczerpania ilości lub wartości energii elektrycznej przeznaczonej do sprzedaży w danej aukcji. System aukcyjny ma zastąpić dotychczasowy system wsparcia energii odnawialnej (tzw. zielone certyfikaty). Na razie system aukcyjny będzie działał równolegle z nimi.

30 grudnia, w ciągu jednego dnia, odbędą się cztery odrębne aukcje - dla istniejących biogazowni rolniczych o mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 1 MW, dla istniejących biogazowni rolniczych o mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 1 MW, dla instalacji nowych tzw. innych o mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 1 MW (przede wszystkim dla fotowoltaiki, energetyki wiatrowej, niektóre elektrowni wodnych), dla instalacji istniejących o mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 1 MW, spełniających kryterium stopnia wykorzystania mocy zainstalowanej elektrycznej - powyżej 3 504 MWh/MW/rok oraz o emisyjności nie większej 100 kg/MWh (w szczególności niektóre elektrownie wodne)

Do jednej aukcji wytwórca energii z odnawialnych źródeł może wysłać więcej niż jedną ofertę, jeśli oferty dotyczą różnych OZE do niego należących. W przypadku, gdy w sesji danej aukcji zostaną złożone mniej niż trzy oferty spełniające wymagania ustawy OZE, aukcja nie zostanie przeprowadzona.

Jak zauważył w rozmowie ekspert branżowego portalu wysokienapięcie.pl Bartłomiej Derski, struktura ogłoszonych w środę aukcji wskazuje, że największe wsparcie rząd dedykuje dla istniejących biogazowni rolniczych i istniejących elektrowni wodnych.

"Na pewno rząd stawia na źródła o większej i programowalnej produktywności, stawia na źródła, którymi można kierować. Trzeba jednak pogodzić się z faktem, że są to źródła droższe. Wiatr znacznie taniej dostarcza energię niż większość biogazowni. To oznacza, że ten system będzie kosztował więcej" - uważa Derski.

Resort energii przewiduje, że aukcje z 2017 r. doprowadzą do powstania małych (do 1 MW) biogazowni rolniczych o łącznej mocy 70 MW i dużych (powyżej 1 MW) o łącznej mocy 30 MW.

Podobał się artykuł? Podziel się!