Według Sawickiego biomasa rolnicza oraz inne sposoby wytwarzania energii z odnawialnych źródeł, np. biogazownie, wiatraki, mogą zapewnić w pełni zaopatrzenie w energię na terenie gminy czy powiatu.

Podkreślił, że takie rozwiązania nie tylko poprawią konkurencyjność rolnictwa, ale też umożliwią realizację innych celów, dotyczących rozwoju obszarów wiejskich, ochrony środowiska, klimatu i redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Analizą i przygotowaniem rozwiązań zajmuje się powołany przez Sawickiego zespół ds. rozwoju odnawialnych źródeł energii na obszarach wiejskich. W jego skład weszli naukowcy z Polskiej Akademii Nauk, uczelni i rolniczych instytutów, reprezentanci administracji, MRiRW, Urzędu Regulacji Energetyki, narodowego i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska oraz branżowego stowarzyszenia producentów biomasy. Przewodniczącym zespołu jest prof. Janusz Gołaszewski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Zespół chce m.in. opracować modelowe dla wsi rozwiązania dotyczące wytwarzania energii z odnawialnych źródeł, przede wszystkim przy użyciu biomasy. Ma się też zająć koncepcją stworzenia narodowego centrum energetyki odnawialnej i ekosystemów.

Sawicki powiedział, że rozwiązania opracowywane przez zespół powinny sprzyjać rozproszonemu rozwojowi energetyki na terenach wiejskich. W jego ocenie nieporozumieniem jest budowa dużych instalacji, do których biomasa jest importowana spoza Europy. - Przede wszystkim powinna być zagospodarowana biomasa na naszym kontynencie. Rozwiązania, np. dotyczące zaopatrzenia w ciepło, z zasady muszą być lokalne, bo jego przesył uzasadniony jest na maksymalną odległość do 20-30 km - mówił.

Według ministra wsparcie w ramach unijnej polityki spójności czy wspólnej polityki rolnej powinny otrzymywać tylko te inwestycje, które rozwiązują lokalne problemy społeczne, gospodarcze czy środowiskowe, a nie takie, które takie problemy będą powodowały - jak wielkie instalacje.

Sawicki podkreślił, że dla Polski rozwój energetyki odnawialnej może stanowić dużą szansę gospodarczą. Podkreślił, że w rozwiniętych krajach UE udział odnawialnych źródeł w całości wytwarzanej energii sięga 40 proc., podczas gdy w Polsce jest to na razie ok. 7 proc.