Inwestorem jest spółka Eko Elektrownie SA. Jak poinformował jej prezes, Grzegorz Gawroński, prace przy budowie ruszą w trzecim kwartale przyszłego roku. Wcześniej zakończą się prace dokumentacyjne i związane z budową procedury formalne.

- Podpisaliśmy już listy intencyjne dotyczące pozyskiwania biomasy na potrzeby instalacji. Będzie ona działać w oparciu o pozostałości po procesach rolniczych. Pozyskamy te materiały za darmo, ponosząc jedynie koszt ich transportu do biogazowni - powiedział prezes.

Biogazownia powstanie w pobliżu Pszczyny, jednak już na terenie sąsiedniego powiatu bieruńsko-lędzińskiego. Według prezesa, nie będzie to pierwsza biogazownia na Śląsku, ale z pewnością jedna z większych, bo dysponująca mocą jednego megawata. W przyszłości rozważane jest podwojenie mocy instalacji.

Inwestycja ma być finansowana ze środków własnych spółki Eko Elektrownie, emisji jej nowych akcji oraz obligacji, a także preferencyjnych kredytów. Zgodnie z przepisami, po uruchomieniu instalacji inwestor może liczyć na refundację nawet ok. 60 proc. kosztów ze środków publicznych.

Docelowo spółka chciałaby budować biogazownie w kolejnych gminach, na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Obecnie, oprócz projektu na Śląsku, firma przygotowuje także budowę elektrowni wodnej w Małopolsce - trwają rozmowy na temat dzierżawy działki pod tę inwestycję.

W woj. śląskim realizowanych i planowanych jest kilka projektów związanych z budową biogazowni, m.in. w Rzeczycach w gminie Rudziniec (za 26,6 mln zł) oraz w Kostkowicach na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie biogazownia działa już od ubiegłego roku.

W krajach Unii Europejskiej zakłady przetwarzające odpady organiczne na biogaz są intensywnie rozwijającą się dziedziną gospodarki. Najwięcej dużych biogazowni jest w Szwecji i w Niemczech.

W Polsce, choć ilość biomasy nadającej się do przeróbki jest porównywana z tą w krajach zachodnich, wciąż jest ona mało wykorzystywana. Dlatego budowa instalacji produkujących biogaz jest jednym z celów polityki energetycznej Polski. Przewiduje ona wzrost do blisko 15 proc. udziału odnawialnych źródeł energii w jej finalnym zużyciu do 2020 r.

Polskie prawo w coraz większym stopniu sprzyja inwestycjom w odnawialne źródła energii. Firmy inwestujące w tę gałąź przemysłu energetycznego mogą liczyć na dotacje i preferencyjne kredyty. Dodatkowo producenci takiej energii mogą być pewni, że sprzedadzą ją dystrybutorom prądu, którzy muszą dostosować strukturę swojej oferty do unijnych norm.

Prognozy wskazują, że producenci energii z zielonymi certyfikatami w kolejnych latach będą zwiększać swój udział w rynku produkcji prądu nawet o kilkadziesiąt procent rocznie. Dlatego inwestorzy liczą na szybki i wysoki zwrot z zainwestowanego kapitału.

Produkcja prądu i ciepła w biogazowniach jest korzystna dla środowiska, bo nie powstają zanieczyszczenia pyłowo-gazowe, jak w elektrociepłowniach opalanych węglem.

Podobał się artykuł? Podziel się!