SLD wraz z Fundacją Centrum Studiów Strategicznych zorganizowało w poniedziałek w Gdyni konferencję pod hasłem "Odnawialne źródła energii przyszłością polskiej energetyki".

Szewko wyjaśnił, że projekt ustawy autorstwa SLD zawierać będzie rozwiązania dotyczące implementacji prawa unijnego i gwarantujące rozwój energetyki zielonej w Polsce.

 Podczas seminarium przewodniczący SLD Leszek Miller skrytykował rządowy projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii z października br. - Rozwiązania w nim proponowane mogą doprowadzić do całkowitego paraliżu tej branży energetycznej. Mogą np. doprowadzić do uniemożliwienia realizacji ponad 80 proc. planowanych projektów farm wiatrowych - ocenił.

 Projekt ustawy, który przygotowało Ministerstwo Gospodarki, przede wszystkim znacząco upraszcza procedurę podłączania do sieci małych, często przydomowych instalacji produkujących energię. Reguluje też wsparcie dla wytwarzania energii z OZE w zależności od rodzaju źródła energii. Będą o tym decydować tzw. współczynniki korekcyjne, inne dla poszczególnych źródeł: farm wiatrowych, elektrowni biomasowych, biogazowni, elektrowni wodnych, fotowoltaniki. Wyższe współczynniki mają premiować technologie uznawane za najbardziej rozwojowe i innowacyjne. Ustawa ma wejść w życie w 2013 r.

 Lider SLD przypomniał, że w Polsce 90 proc. energii elektrycznej pochodzi z węgla. - Jest jednak mitem, że krajowa energetyka nadal oparta jest na polskim węglu. W 2011 r. import węgla kamiennego wyniósł ok. 15 mln ton, głównie z Rosji i Ukrainy. Węgiel, obok ropy naftowej i gazu ziemnego, staje się więc kolejnym paliwem, od którego importu będziemy się uzależniać. To między innymi efekt pochopnych decyzji o likwidacji kopalni w Polsce w latach 1997-2001 - dodał Miller.

Szef SLD przypomniał, że do 2015-2016 r. Polska powinna wyłączyć źródła energii o mocy ok. 5 tys. megawatów w energetyce węglowej, ze względu na wyeksploatowanie instalacji.

 - To jest więcej niż największa polska elektrownia w Bełchatowie. Jeśli tych mocy nie zastąpimy nowymi mocami, to w kraju może dojść do czasowych przerw w dostawach prądu. W tak krótkim czasie z pewnością nie zapełni tej luki energetyka jądrowa. Alternatywą jest tylko gaz i właśnie odnawialne źródła energii - podkreślił Miller.

Miller przypomniał, że rząd SLD przygotował w latach 2004-2005 rozwiązania legislacyjne, które zapoczątkowały rozwój energetyki odnawialnej w Polsce na większą skalę.

 - Dziś w sektorze odnawialnych źródeł energii pracuje ponad 30 tys. osób, a tylko w 2011 r. podatek uzyskany z dochodów producentów energii elektrycznej z wiatru wyniósł 158 milionów złotych - dodał lider SLD.

Resort gospodarki pracuje nad autopoprawką do projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii, która miałaby dotyczyć systemu wsparcia dla wytwórców energii - poinformował 26 listopada w Sejmie dziennikarzy dyrektor departamentu energii odnawialnej w resorcie gospodarki Janusz Pilitowski.

Pilitowski powiedział, że autopoprawka opracowywana w ministerstwie gospodarki do projektu o OZE, jest odpowiedzią m.in. na głosy branży energetycznej dotyczące systemu wsparcia dla wytwórców energii.

W obowiązującym prawie energetycznym taki system funkcjonuje do 2017 roku. Zgodnie z projektem ustawy o OZE, wsparcie przysługiwałoby przez 15 lat. Podobał się artykuł? Podziel się!