Grzegorz Spychalski jest dyrektorem Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich (IWNiRZ) w Poznaniu.

Szef IWNiRZ zadeklarował, że jego instytutowi zależy, by "odhaszyszyć konopie". Rośliny te sławę zawdzięczają przede wszystkim narkotyzującym właściwościom konopi indyjskich. Tymczasem dozwolone prawnie, polskie odmiany konopi włóknistych (które mogą zawierać najwyżej 0,2 proc. psychoaktywnej substancji THC) również zasługują na uwagę - mogą znaleźć zastosowanie w budownictwie, ekologii czy energetyce.

W IWNiRZ prowadzone są badania nad wykorzystaniem konopi do produkcji biomasy.

- Okazuje się, że paździerze konopne mają najwyższą z podstawowych produktów rolniczych wydajność energetyczną. Z jednego hektara uprawy konopi można uzyskać do 15 ton suchej masy. To powoduje, że konopie stają się alternatywą dla wszelkich odnawialnych źródeł energii, nawet w stosunku do lasów - powiedział Spychalski.

Dodał, że konopie mają również tendencję do dużego absorbowania dwutlenku węgla - 1 ha upraw tej rośliny w czasie wegetacji absorbuje z atmosfery ponad 2,5 tony CO2.

Naukowiec powiedział, że w badaniach przeprowadzonych przez jego instytut okazało się, że konopie mają bardzo dobre właściwości izolacyjne: nie przepuszczają ciepła, a jednocześnie - w przeciwieństwie do styropianu - są materiałem przenikalnym, a więc nie zamykają dostępu powietrza. Dzięki temu zredukowane będzie ryzyko pojawienia się grzybów czy zawilgoceń. Dlatego, zdaniem prof. Spychalskiego, paździerze konopne świetnie mogą się sprawdzić przy ocieplaniu budynków.

Poza tym IWNiRZ wykorzystuje konopie do produkcji mat dezynfekcyjnych, które wykładane są na ziemi np. w wypadku zagrożeń epidemiologicznych. Jak tłumaczył ekspert, dawniej do takich celów używało się trocin nasyconych odpowiednim środkiem.

Instytut ma też pomysł na wykorzystanie włókien konopi do produkcji środka ognioodpornego. Jak opisał prof. Spychalski, środek ten natryskuje się na materiały łatwopalne i w ten sposób zabezpiecza się je przed spaleniem. W dużej temperaturze środek ten pęcznieje i przez dłuższy czas chroni przed spaleniem. Wytrzymuje temperatury nawet do 800 st. C. Takim środkiem można spryskać np. drzwi czy materiały konstrukcyjne. Z biokompozytów przygotowywane są również ogniotrwałe wkładki, które można włożyć np. między skrzydła drzwi, a które przedłużają czas przedostawania się ognia przez przeszkodę.