PRZEGLĄD PRASY: Efektywność zgazowywania fermentacyjnego roślin energetycznych jest znacznie większa niż w przypadku przetwarzania ich na biopaliwa płynne – pisze Rafał Zasuń.

Rośliny energetyczne które powinni uprawiać Polscy rolnicy to kukurydza i wierzba energetyczna. Nasi zachodni sąsiedzi mają doświadczenie z kukurydzą. Inne rośliny energetyczne nie są tak dokładnie przetestowane. W Polsce są dobre warunki do uprawy kukurydzy plantacji wierzby nie ma zbyt wiele. Wierzba jako biomasa ma pewną przyszłość, zwłaszcza jako surowiec, po ulepszeniu, np. po przetworzeniu w biowęgiel, do współspalania w wielkich elektrowniach. Jednak do czasu opanowania technologii komercyjnych zgazowania termicznego biomasy znaczenie wierzby jest zupełnie nieporównywalne w porównaniu z kukurydzą – mówi prof. Jan Popczyk z Instytutu Elektroenergetyki i Sterowania Układów Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

Polska jest zmuszona wypełnić unijne wskaźniki udziału energii z odnawialnych źródeł, czyli 20 proc. do 2020 r. Polskie firmy to lekceważą.

Nie ma żadnej obawy o niespełnienie unijnych wymagań, jeśli tylko będą rządowe decyzje uruchamiające mechanizmy rynkowe. Możemy być liderem europejskim, będziemy lepiej postrzegani przez Komisję Europejską. Komisja, zamiast słać do nas bez przerwy pozwy, że nie wypełniamy tej czy innej dyrektywy, mogłaby mieć w Polsce sojusznika na rzecz swojej strategii. Poza tym ja przywiązuję ogromną wagę do pobudzenia całej gospodarki, zwłaszcza rolnictwa – przekonuje prof. Popczyński.
 
Obecnie w Polsce jest ok. 2 mln hektarów odłogowanych ziem, które można zagospodarować. Uruchomienie rolnictwa energetycznego daje możliwość rozwiązania problemów związanych z wygaszaniem polityki rolnej. To prędzej czy później nastąpi mimo oporów Francji i Polski. Jeśli się do tego nie przygotujemy, to główną ofiarą będą rolnicy.

Aby wypełnić unijne cele w Polsce do 2020 r. powinno powstawać ok. 600 biogazowni rocznie o mocy 0,5 megawata.

Źródło: Gazeta Wyborcza