Powołał się on na protokół z lipcowego spotkania na ten temat. Dyskutowano tam nad nabierającą dopiero kształtów koncepcją znaną jako pośrednia zmiana użytkowania ziemi (indirect land use change - ILUC). Mówi ona o tym, że jeśli określona ilość żywności zostanie wykorzystana do produkcji biopaliw, to ktoś inny gdzieś indziej zazna głodu, o ile nie zostanie wytworzona taka sama brakująca ilość plonów.

- Wprowadzenie czynników dotyczących żywności jako surowca paliwowego wydaje się najlepszym rozwiązaniem dla uporania się z ILUC. Jednak nauka nadal nie jest w stanie jednoznacznie rozstrzygnąć wątpliwości, jakie istnieją w odniesieniu do dokładnego poziomu takich czynników - wskazuje protokół.

Jak zaznacza Reuters, polityczny kompromis w tej sprawie miałby chronić dochody unijnych rolników oraz zrealizowane już inwestycje w notujący 17 mld euro obrotów rocznie sektor biopaliw, a jednocześnie zniechęcać do takiego nowego inwestowania w biopaliwa, które lekceważy wymogi przeciwdziałania zmianom klimatycznym.

Podobał się artykuł? Podziel się!