Jednocześnie kraje UE zaakceptowały ugodę, wynegocjowaną latem między Komisją Europejską a Chińską Izbą Handlową, przewidującą, że ceny paneli oraz wykorzystywanych do ich produkcji komponentów będą utrzymywane powyżej minimalnego poziomu. Uzgodniono także roczny pułap importu paneli z Chin do UE.

W lipcu informowano, że do ugody ma przystąpić 70 procent chińskich producentów paneli słonecznych, a porozumienie będzie obowiązywać do końca 2015 roku. Według nieoficjalnych informacji minimalna cena chińskich paneli ma wynosić 56 centów za jeden wat, z kolei pułap importu to 7 gigawatów rocznie.

Producenci z Państwa Środka, którzy nie przystąpili do ugody, będą musieli opłacać przez najbliższe dwa lata cła antydumpingowe i antysubsydyjne. Stawka karnego cła wynosi od 6 sierpnia tego roku 47,6 proc. ceny towaru. Według ugody cła mają być pobierane także wówczas, gdy import z Chin przekroczy uzgodniony pułap.

Ugoda oraz stałe cła antydumpingowe i antysubsydyjne mają zahamować spadek cen paneli słonecznych na europejskim rynku, który postawił w trudnej sytuacji producentów w UE. Według szacunków branżowych dumpingowe praktyki Chińczyków zagrażały 25 tys. miejsc pracy w UE i doprowadziły do zamknięcia 60 fabryk, związanych z branżą paneli słonecznych.

Tymczasowe cła karne na chińskie panele słoneczne w wysokości 11,8 proc. Komisja Europejska nałożyła w czerwcu i rozpoczęła wówczas rozmowy na temat polubownego rozwiązania sporu handlowego, które zaowocowały wspomnianą ugodą.

Chiny są największym na świecie producentem paneli słonecznych. Na ten kraj przypada około 65 proc. światowej produkcji, a UE jest głównym rynkiem eksportowym Chin, jeśli chodzi o ten produkt; trafia do niej ok. 80 proc. chińskiego eksportu paneli.

Podobał się artykuł? Podziel się!