W piątek zaprezentowano doroczny raport o energetyce wiatrowej w Polsce, przygotowany we współpracy m.in. z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych i kancelarią BSJP. Prezentując dokument, partner w TPA Horwath Wojciech Sztuba podkreślał, że rząd 12 listopada br. opublikował projekt nowej ustawy o OZE.

Ministerstwo Gospodarki skierowało projekt do konsultacji międzyresortowych i społecznych. Resort planuje, że ustawa wejdzie w życie od początku 2015 r. Jak podkreślono w uzasadnieniu do projektu, rozwój wykorzystania OZE w Polsce jest postrzegany głównie jako działanie zmniejszające obciążenie środowiska oraz zwiększające bezpieczeństwo energetyczne kraju. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy polska elektroenergetyka oparta jest w około 90 proc. na węglu, w związku z czym zdywersyfikowanie źródeł wytwarzania energii elektrycznej jest niezwykle istotne - zaznaczono.

Funkcjonujący dziś w Polsce system wsparcia opiera się na dotowaniu produkcji - za wyprodukowaną energię w OZE firmy otrzymują tzw. zielone certyfikaty, które można sprzedać na giełdzie. Uzyskana kwota jest właśnie wsparciem. Projekt odchodzi od dotowania bieżącej produkcji certyfikatami, których cena giełdowa jest zmienna, na rzecz dostarczenia inwestorowi gwarancji, że przez 15 lat sprzeda wyprodukowaną energię po stałej, ustalonej cenie. Podstawowym mechanizmem będzie ograniczona od góry aukcja na wyprodukowanie określonej ilości energii elektrycznej lub biogazu w określonym czasie, a głównym kryterium - cena produkcji. Zwycięzca będzie zobowiązany do sprzedaży energii przez 15 lat po ustalonej cenie.

- Model aukcyjny należy do najmniej rozpowszechnionych w Europie. Doświadczenia takich państw, jak Holandia, Węgry czy Łotwa dowodzą też, że nie wpływa on stymulująco na rozwój rynku OZE - powiedział Sztuba.

W jego ocenie, propozycja nowych regulacji budzi szereg wątpliwości. - Sposób ukształtowania ważnych parametrów modelu przetargowego, takich jak cena referencyjna, kwestie związane z indeksacją, czy różne traktowanie stabilnych i niestabilnych typów OZE budzą obawę, że aukcje nie doprowadzą do powstania nowych źródeł zielonej energii - podkreślił. Dodał, że nowa ustawa o OZE prawdopodobnie zablokuje rozwój drogich technologii odnawialnych, takich jak np. morska energetyka wiatrowa. - W istocie przestrzeń inwestycyjna zostanie ograniczona w taki sposób, iż jedynie lądowa energetyka wiatrowa będzie miała jakiekolwiek szanse na dalszy rozwój - ocenił.