Gerard Borowski z Pęcher Łbisk w pow. piaseczyńskim na Mazowszu zdecydował się obsadzić 25 ha wierzbą na cele energetyczne. - Przychody z typowych rolniczo upraw pokrywały się z nakładami. Wychodziłem więc na zero. Miałem już tego dość i znalazłem alternatywę - wierzba wiciowa. Podpisałem 20-letnią umowę kontraktacyjną z firmą Vattenfall. To ona kupiła sadzonki, zapłaci także specjalistycznej firmie za ich posadzenie. Wierzę, że dzięki nowemu kierunkowi produkcji ziemia zacznie wreszcie przynosić dochód - powiedział naszemu portalowi świeżo upieczony plantator.

Zgodnie z dyrektywami, jakie napłynęły z Brukseli, udział energii pozyskiwanej z biomasy powinien w Polsce szybko wzrostać, tak aby w 2020 r. stanowił 15 proc., w stosunku do energii zawartej w węglu, zaś w 2030 r. - 20 proc. W związku z tym energetyka powinna otrzymać w terminie bliższym 5,3 mln ton, zaś w 2030 r. - 7,6 mln ton biomasy w stanie suchym. Oznacza to, że w 2020 r. powinniśmy mieć w kraju około 0,5 mln ha plantacji z przeznaczeniem na cele energetyczne, a w 2030 r. - 0,8 mln ha. Za nie wywiązanie się z unijnych nakazów producentom energii grożą dotkliwe kary, stąd ich zainteresowanie  rozbudową bazy agrosurowcowej jest ogromne i związane z dużą pomocą dla rolników.

Vattenfall proponuje rolnikom umowy na okres 20 lat. W ich ramach firma zobowiązuje się:
· pokryć koszt założenia plantacji,
· pokryć koszt każdorazowego jej zbioru i przerobu na zrębki,
· wykupić całą wyprodukowaną w gospodarstwie biomasę.