Pierwsza ogólna ocena projektu to...

- "Oszczędności" - to hasło przede wszystkim należy kojarzyć z tym projektem. Inwestorzy OZE spodziewali się oszczędności w systemie wsparcia już od pierwszego projektu ustawy OZE z grudnia 2011 roku. Jednak ich szacowana skala zaprezentowana przez Ministerstwo przekroczyła dotychczasowe oczekiwania 

Wskazane przez Ministerstwo Gospodarki poziomy oszczędności związane z wdrożeniem systemu pozwalają stwierdzić, że celem i wartością docelową zakładaną przez Ministerstwo jest wsparcie na poziomie około 132 zł za MWh, co kształtuje się na poziomie około 32 proc. poniżej dzisiejszej wartości instrumentów wsparcia i poniżej 50 proc. historycznych cen zielonych certyfikatów (przy pominięciu inflacji). 

Czy nowy system wsparcia jest niekorzystny dla inwestorów? 

- Nowy system wsparcia dla energii odnawialnej oferuje inwestorom przede wszystkim stabilność i przewidywalność strumieni przychodów ze względu na zaoferowanie inwestorom stałej ceny sprzedawanej energii OZE w horyzoncie 15 lat od wygrania przez inwestora aukcji organizowanej przez URE. Te właśnie cechy systemu sprzyjają tworzeniu korzystnych warunków dla rozwoju nowych mocy. 

Co jednak z istniejącymi instalacjami? 

- Modyfikacja systemu wsparcia ma inny cel w odniesieniu do istniejących i nowych instalacji OZE. W przypadku nowych instalacji celem jest stymulowanie wzrostu inwestycji przy minimalnym koszcie, a w przypadku istniejących celem jest jedynie optymalizacja kosztu, która ma zostać zrealizowana poprzez migrację z systemu certyfikatów na aukcyjny. Chłodno oceniając rządowe zamierzenia należy zadać sobie pytanie czy oszczędności na wsparciu dla już istniejących instalacji OZE nie można zrealizować łatwiej niż poprzez migrację z systemu certyfikatów na system aukcyjny?

Odpowiedź jest prosta - cel ten da się osiągnąć znacznie łatwiej, a Regulator już teraz ma w rynku najważniejsze narzędzie tj. poziom obowiązku umorzenia. 

Jak będzie wyglądała migracja istniejących instalacji pomiędzy systemami? 

- W odniesieniu do istniejących instalacji zakłada się współistnienie dwóch odmiennych systemów wsparcia. Założeniem Ministerstwa jest następowanie dobrowolnej migracji 10 proc. instalacji objętych systemem certyfikatów w ciągu każdego roku funkcjonowania nowego systemu). Jednakże trudno wyobrazić sobie dobrowolną migrację z systemu certyfikatów do aukcyjnego, w sytuacji gdy system certyfikatów pozwoliłby na generowanie wyższych przychodów (sytuacja taka mogłaby następować jedynie wtedy, gdy przychody byłyby porównywalne gdyż system aukcyjny generuje pełną stabilność cen sprzedawanej energii elektrycznej). 

Czy minimalizacja kosztów jest możliwa w łatwiejszy sposób? 

- Głównym celem rządu w stosunku do istniejących instalacji jest zmniejszenie kosztów systemu, co można osiągnąć prościej niż w sposób planowany przez Ministerstwo. 

Głównym ciężarem kosztu rozwoju OZE jest wsparcie bezpośrednio udzielane wytwórcom i właśnie tę pozycję kosztu systemu zamierza ograniczyć rząd. Inne koszty takie jak koszt rozbudowy sieci bądź jej bilansowania nie są udzielane bezpośrednio inwestorom. Dla realizacji celu minimalizacji kosztu wsparcia nie jest konieczna migracja z systemu certyfikatów na aukcyjny. Faktyczne narzędzia dla zarządzania kosztem systemu wsparcia znajdują się w rękach Regulatora już teraz. 

Wysokość kosztów funkcjonowania systemu wsparcia zależy od ceny świadectw pochodzenia, która jest pochodną stosunku popytu i podaży. Im niższa cena zielonych certyfikatów tym niższy koszt dla odbiorcy końcowego, który realizowany może być na dwa sposoby: zmniejszenie poziomu kosztu obowiązku umorzenia przenoszonego w cenie energii przez sprzedawców; zmniejszenie kosztu samodzielnego pozyskania świadectw pochodzenia na potrzeby umorzenia.

Jak są narzędzia regulatora do zarządzania kosztem systemu? 

- Regulator nie posiada bezpośredniego wpływu na podaż zielonych certyfikatów (przy braku możliwości kształtowania współczynników korekcyjnych) jednakże może on decydować o popycie na certyfikaty. Sama decyzja o modyfikacji popytu na zielone certyfikaty (tj. poziomu obowiązku umorzenia) ma decydujące znaczenie dla cen certyfikatów. Stąd skoro w rękach Regulatora znajduje się decyzja dotycząca popytu na certyfikaty efektywnie oznacza to, możliwość kształtowania ich cen a przez to kosztu całego systemu wsparcia.

Dużo mówi się o respektowaniu „zasad gry”… 

- W konsekwencji, realizację oszczędności z tytułu wsparcia dla istniejących instalacji można osiągnąć poprzez modyfikację poziomu obowiązku umorzenia - respektując zasady narzuconej przez siebie w 2005 roku „gry”.

Jednocześnie wprowadzenie systemu aukcyjnego dla nowych instalacji OZE może zapewnić rozwój nowych mocy OZE przy możliwości kontroli kosztów systemu wsparcia przez Regulatora. 

Takie rozwiązanie sprzyjałoby klarowności i przejrzystości systemu wsparcia - w kraju funkcjonowałyby jednocześnie dwa systemy - wygasający system certyfikatów oraz system aukcyjny, którym objęte zostałyby wszystkie instalacje uruchomione po wejściu w życie nowej ustawy.

Jaki może być efekt finalny? 

- Realizacja celów Ministerstwa Gospodarki może zostać osiągnięta przy zachowaniu reguł gry narzuconych w momencie wprowadzenia w 2005 roku obecnego systemu wsparcia. Większość potrzebnych narzędzi znajduje się w rękach Ministerstwa już teraz a inne mogłyby zostać wprowadzone przy okazji nowej ustawy o OZE. Skoro rząd doskonale zna mechanikę funkcjonowania systemu zielonych certyfikatów wydaje się, że jest w stanie zrealizować swoje cele w stosunku do istniejących instalacji poprzez modyfikację obowiązku umorzenia i bez konieczności migracji pomiędzy systemami. 

Co więcej w obliczu dobrowolności migracji z systemu certyfikatów na aukcyjny w celu realizacji oszczędności na systemie wsparcia nie wydaje się, aby istniała inna możliwość oszczędności na istniejących instalacjach OZE niż przedstawiona
.