Jakie są plany spółki w zakresie energetyki odnawialnej? Mówił Pan w jednej z rozmów, że wiatraki "mają dać spółce gotówkę", czyli chodzi przede wszystkim o cele finansowe?

- W zakresie budowy farm wiatrowych współpracujemy ze specjalistycznymi funduszami a inne podmioty czekają na odkupienie projektów w momencie ich uruchomienia. Naszym celem jest więc podniesienie wartości tych aktywów i wygenerowanie środków, które zamierzamy przeznaczyć na fazę wydobywczą w Kazachstanie. Szacujemy, że zamknięcie tej transakcji powinno dać Petrolinvestowi ok. 200 mln zł przychodu.

- Chcę też podkreślić, że dywersyfikacja strategii w tym kierunku ma na celu wykorzystanie dobrego czasu dla energii odnawialnej oraz gazu z łupków - w sposób planowy gromadzimy szybko rosnące aktywa, w oparciu o które zbudujemy finansowanie dla produkcji ropy i gazu w Kazachstanie.

Czy spółka widzi dla siebie przyszłość w energetyce odnawialnej w dłuższym horyzoncie czasowym?

- W Polsce mamy wielkie zapotrzebowanie na energię wiatrową - do 2020 r mamy wyznaczony ogólny cel osiągnięcia 15 proc. energii z OZE, z czego moc elektrowni wiatrowych w tym czasie ma wynosić nawet 6000 MW. Dotychczas zainstalowano u nas ok. 1300 MW mocy, co pokazuje przestrzeń do wypełnienia. Gdyby zatem nadarzyła się kolejna możliwość rentownej transakcji w segmencie energii wiatrowej, z pewnością to rozważymy.

Czy wszystkie projekty w tym zakresie Petrolinvest będzie realizował jako mniejszościowy udziałowiec (tak, jak pierwszy planowany na Żuławach)?

- Pierwsze dwa projekty farm wiatrowych robimy jak udziałowiec mniejszościowy, sporo się uczymy i nie jest wykluczone, że trzeci, w którym mamy większość udziałów, zrealizujemy samodzielnie, oczywiście więcej na nim zarabiając.

Podobał się artykuł? Podziel się!