I to niestety nie koniec podwyżek. Eksperci przewidują, że szanse na 170 dolarów za baryłkę jeszcze latem tego roku, są coraz bardziej realne. A wtedy będzie to już marsz tylko w górę. Aby tak się nie stało potrzeba kilku czynników.

Po pierwsze wyjścia z kryzysu amerykańskiej gospodarki i zdecydowanego umocnienia dolara. Po drugie zwiększonego wydobycia i po trzecie wreszcie zakończenia międzynarodowego konfliktu z Iranem. Jeśli spór o program nuklearny Iranu się pogłębi i wydobycie ropy w tym kraju zostanie ograniczone, to cena czarnego złota może sięgnąć nie tylko 200, ale nawet 400 dolarów – ostrzega przewodniczący OPEC.

Na razie wszyscy wolą nawet o tym nie myśleć, bo oznaczałoby to światową recesję gospodarczą. Obecnie europejskie rafinerie przed drożejącą ropą ratuje tylko słaby dolar. Ceny gotowych paliw w hurcie nie rosną w zawrotnym tempie, a nawet udaje się im delikatnie spadać.

Spadki hurtowych cenników nie przekładają się niestety proporcjonalnie na ceny w detalu. Na stacjach benzynowych kierowcy wciąż płacą więcej za paliwo. Litr najpopularniejszej benzyny Pb95 kosztuje średnio 4 złote 69 groszy. Średnia cena litra oleju napędowego jest wyższa od ceny benzyny o 4 grosze.

Średnie ceny paliw - stacje benzynowe zł/l
benzyna Pb 98 4,95
olej napędowy 4,73
benzyna Pb 95 4,69
LPG 2,15

Źródło: Agrobiznes/Stella Norowska-Woldańska

Podobał się artykuł? Podziel się!