Boeing 747 poleci bez pasażerów 10 miesięcy wcześniej, niż pierwotnie planowano. Wydarzenie to wpisuje się w starania Virgin, Boeinga oraz producenta silników lotniczych GE Aviation o redukcję emisji dwutlenku węgla przez samoloty.

"Ten lot pozwoli inżynierom naszej firmy oraz Beoinga i GE na wyciągnięcie kluczowych wniosków dotyczących przyszłych lotów pasażerskich" - powiedział Richard Brandson z linii Virgin.

Naukowcy przewidują, że przeciętne temperatury na Ziemi wzrosną w tym stuleciu od 1,8 do 4 stopni Celsjusza, głównie na skutek spalania paliw kopalnych na potrzeby transportu i produkcji energii. Ludziom przyniesie to zagrożenie powodziami, głodem i burzami.

Chociaż wielkość emisji CO2 powstająca podczas przelotów samolotowych jest stosunkowo niewielka w porównaniu z jego globalnymi ilościami emitowanymi do atmosfery, przewozy lotnicze przeżywają boom. Dlatego można się spodziewać w najbliższych latach podwojenia albo nawet potrojenia wielkości emisji spalin z samolotów.

Według Carbon Neutral Company, zajmującej się dobrowolnymi redukcjami emisji gazów, pasażer lecący z Oslo do Waszyngtonu jest odpowiedzialny za emisję 0,7 tony dwutlenku węgla.

Źródło: PAP