Agencja pisze, że wiąże się to z obawami o stabilność dostaw.

Inwestorów zaniepokoiły m.in. groźby rebeliantów kurdyjskich w Iraku, którzy zapowiadają ataki na "interesy amerykańskie". AP wymienia też niedawny atak na obiekt naftowy w Nigerii oraz pisze o obawach przed większym konfliktem na Bliskim Wschodzie w związku z buńczucznymi wypowiedziami przywódców Iranu na temat programu nuklearnego tego kraju. Ponadto wskazuje na spadek kursu dolara jako czynnik wpływający na wzrost wyrażanych w amerykańskiej walucie cen ropy.

Ropa "light, sweet crude" z dostawą w maju podskoczyła w poniedziałek w Nowym Jorku do 120,21 USD za baryłkę.

Źródło: PAP