We wtorek ropa naftowa w USA zdrożała do kolejnego rekordowego poziomu. Lekka ropa West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec w handlu elektronicznym na NYMEX zwyżkowała do 120,70 USD za baryłkę. Na giełdzie w Londynie baryłka Brent kosztowała rekordowe 119,03 USD.

Zdaniem Szymona Araszkiewicza z e-petrol.pl, cena ropy w najbliższych dniach powinna nieznacznie spaść. Zaznaczył, że główną przyczyną wzrostu cen jest niski kurs dolara.

"Za wzrostami cen ropy w ostatnich miesiącach stała duża słabość dolara amerykańskiego. Jeżeli dolar by się umocnił wobec innych walut, to byłoby to pole do korekty dla cen ropy naftowej" - zaznaczył w rozmowie z PAP.

Natomiast Urszula Cieślak z biura Reflex prognozuje, że rekordowy poziom cen tego surowca utrzyma się.

"Nie ma dzisiaj czynników, które doprowadziłyby do trwałej tendencji spadkowej cen ropy. Jeśli nawet odnotujemy korekty, to będą one niewielkie i krótkotrwałe. Rynek jest na tyle silny, że poziom cen blisko 120 USD za baryłkę prawdopodobnie utrzyma się na światowych rynkach" - podkreśliła Cieślak w rozmowie z PAP.

Analityczka uważa, że naturalny mechanizm przerzucania kapitału z rynków finansowych na rynki surowcowe powoduje spekulacje w kontraktach na ropę, dokładając się do wzrostów cen.

"Na rynek ropy wpływają też takie czynniki, jak geopolityka i pogoda. Sprawiają one, że dosyć często dochodzi do pewnych ograniczeń w podaży ropy. Przerwy w dostawach lub ich zagrożenie, spowodowane np. awariami, strajkami, atakami na ropociągi powoduje, że ceny ropy natychmiast rosną" - zaznaczyła.

Rynek obserwuje także napiętą sytuację pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem w związku z programem nuklearnym. To również - zdaniem Cieślak - wpływa na rynek, który jest wrażliwy na tego typu sytuacje i reaguje zwyżkami cen.

Analitycy prognozują, że jeśli nastąpią kolejne wzrosty cen ropy na światowych giełdach, to zwiększą się ceny paliw na polskich stacjach. W opinii Cieślak, mogą one być wyższe w tym tygodniu o kilka groszy za litr.

"Jeżeli poziom rekordu zostanie utrzymany w kolejnych dniach lub nastąpią kolejne wzrosty cen, to najprawdopodobniej podwyżki w tym tygodniu nie będą ostatnimi" - dodała.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!