PRZEGLĄD PRASY: Z jednej strony rolnikom sprzyjała pogoda, która sprawiła, że rośliny przetrwały zimę bez uszczerbku, a wiosną szybko i zdrowo rosły – pisze Krystyna Naszkowska.
Z drugiej, wiara rolników w biopaliwa sprawiła, że obsiali rzepakiem dodatkowe pola. Liczyli na łatwy zbyt ziarna na potrzeby producentów biodiesla i dodatkowe dopłaty do roślin energetycznych. Eksperci przewidywali więc, że w tym roku rolnicy zamiast 1,4 mln ton ziarna jak rok temu zbiorą 1,8 do 2 mln ton. Tych prognoz nie odwołano nawet po przymrozkach, jakie przeszły przez kraj na przełomie kwietnia i maja. Teraz jednak sytuacja nie jest już tak zadowalająca.
Zbierzemy najwyżej 1,6 mln ton - przewiduje Mariusz Olejnik, prezes związku producentów rzepaku.

To skutek pogody, jaka od kilku tygodni panuje w Polsce. Ciepło i ciągłe deszcze sprawiły, że plantacje rzepaku zostały zaatakowane przez choroby grzybowe. W wielu rejonach kraju, np. na Opolszczyźnie czy w okolicy Bydgoszczy, rośliny są, jak mówią rolnicy, "sczerniałe", sczerniałe i dadzą dużo mniej nasion. Żniwa rzepakowe dopiero ruszają - pierwsze pokosy na południu kraju i w Wielkopolsce zaczęły się pod koniec ubiegłego tygodnia.

Jeśli przez te dwa tygodnie nadal będzie tak padać, to zamiast zapowiadanych super zbiorów będzie klęska - mówi Zbigniew Kaszuba, rolnik spod Człuchowa w Zachodniopomorskiem.

Na razie rolnicy nie mogą narzekać na ceny. Pierwsze oferty są zbliżone do zeszłorocznych. Najwięcej za rzepak płacą zakłady w Brzegu i Kruszwicy - za tonę nasion rolnicy dostają po 980 zł. Najmniej zakłady w Szamotułach i Komagra - dają po 900 zł.
Prezes Olejnik jest przekonany, że w tym roku cena nie spadnie poniżej 900 zł za tonę, a to z powodu wielkiego ssania zza Odry. Już w roku ubiegłym zakłady tłuszczowe w Polsce kupowały rzepak, by eksportować olej do niemieckich firm biopaliwowych. W tym roku też będą to robić, ponieważ niemieckiego oleju nie wystarczy na pokrycie zapotrzebowania na biodiesel. Cena rzepaku na Zachodzie cały czas idzie w górę, nie ma więc żadnego powodu, by w Polsce spadła.

Nie jest źle, ale teraz wszystko zależy od pogody, ona zadecyduje, czy plantatorzy rzepaku zaliczą ten rok do udanych - podsumowuje Kaszuba.

Roczne zapotrzebowanie na konsumpcję w Polsce wynosi ok. 1,2 mln ton nasion rzepaku. Cała nadwyżka ma być przeznaczona na biopaliwa.


Źródło: Gazeta Wyborcza