Mówi o tym raport o sytuacji żywnościowej na świecie, przedstawiony we wtorek 4 grudnia w Pekinie przez Międzynarodowy Instytut Badawczy Żywności, Rolnictwa i Ochrony Środowiska (IFPRI) z Waszyngtonu.

Sama ekspansja subsydiowanych biopaliw może wywindować ceny kukurydzy do 2020 roku o ponad dwie trzecie, a ceny roślin oleistych blisko o połowę, co zwiększy obciążenie podatkowe biednych - podaje IFPRI.

Dyrektor instytutu i główny autor raportu Joachim von Braun poinformował, że globalne zapasy zboża spadły do najniższego od lat 80 poziomu w związku ze zmniejszeniem zasiewów i złą pogodą.

Świat zjada więcej, niż obecnie produkuje, co odzwierciedliło się w spadku zapasów i sytuacji na giełdach w ciągu ostatnich pięciu czy sześciu lat. Nie może być tak dalej - powiedział von Braun na konferencji zorganizowanej przez Grupy Konsultacyjne Międzynarodowych Ośrodków Badań nad Rolnictwem (CGIAR).

Kraje takie jak Meksyk już doświadczają zamieszek społecznych w związku z rosnącymi cenami żywności - dodał.

Rosnące zapotrzebowanie na żywność i paliwo doprowadziło ostatnio do dramatycznego wzrostu cen, a zmiany klimatyczne również będą miały negatywny wpływ na produkcję żywności. Raport przypomina, że od 2000 roku biednych dotknęła trzykrotna zwyżka cen pszenicy i niemal dwukrotna ryżu.

Biopaliwa zagrażają wyżywieniu biednych. Według raportu, przy obecnych planach inwestycyjnych i zakładanej ekspansji w krajach niemających szczegółowych planów, ceny kukurydzy wzrosną o jedną czwartą do końca kolejnego dziesięciolecia. Bardziej dramatyczny scenariusz przewiduje wzrost cen kukurydzy do 72 proc., a roślin oleistych do 44 proc.

Nawet, jeśli opłacalna stanie się produkcja kolejnej generacji biopaliw z drewna i słomy, rywalizacja o zasoby - od wody po inwestycje kapitałowe - będzie trwała.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!