Zdaniem ekologów - Polska wraz z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej upiera się przy "modelu gospodarczym sprzed stulecia", czyli wysokoemisyjnej gospodarce opartej na węglu.

Trudno się z tym nie zgodzić skoro nadal mamy ogromne kłopoty z produkcją energii odnawialnej.

"Kraje Europy Środkowo-Wschodniej mają ogromną szansę na redukcję emisji gazów cieplarnianych dzięki niewykorzystanemu potencjałowi wzrostu efektywności energetycznej i wykorzystania odnawialnych źródeł energii" - głosi komunikat WWF.

Na początku 2006 r. plany i prognozy były bardzo optymistyczne. Polski resort rolnictwa prognozował, że w 2008 r. w Polsce, co najmniej 850 tys. ton zbóż zostanie zużytych do produkcji biopaliw.

Tymczasem, jak podaje Urząd Regulacji energetyki niecałe 50 tys. ton zbóż przerobiono na biodiesla przez pierwszy i drugi kwartał br. To kilkanaście razy mniej niż zakładano.

Wielu specjalistów uważa, że do 2010 r. udział biokomponentów w paliwach będzie mniejszy niż zakładamy w narodowym celu wskaźnikowym. Za 2 lata udział bikomponentów powinien wynosić 5,75 proc.

Unijny pakiet klimatyczno-energetyczny ma zapewnić, że do 2020 roku UE zredukuje swoje emisje CO2 o co najmniej 20 proc. Polski rząd nie kwestionuje tego celu, ale twierdzi, że proponowany przez Komisję Europejską obowiązek zakupu 100-proc. uprawnień do emisji w energetyce na specjalnych aukcjach grozi podwyżkami cen prądu nawet o 90 proc.

WWF odrzuca te i inne argumenty, że pakiet zaszkodzi polskiej gospodarce. Wskazuje np. na przewidziany przez KE dla Polski wzrost emisji CO2 w sektorach nie objętych systemem handlu (np. transport, rolnictwo, budownictwo). Ponadto ekolodzy przypominają, że polski rząd będzie mógł przeznaczyć dochody z aukcji na proekologiczne inwestycje. Zdaniem Villagrasy z WWF, dodatkowe "miliardy euro" na wzrost efektywności energetycznej powinny być priorytetem Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej także w pracach nad kolejnym budżetem UE 2013-20.

Źródło: farmer.pl; PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!