Prawdziwa histeria wybuchła w Anglii po 3 przypadkach zatrucia mlekiem, które miały miejsce w farmie Isle of Wight. Na szczęście stan poszkodowanych jest stabilny. Lekarze stwierdzili u nich zatrucie zespołu hemolitycznego mocznicy. Powikłania E. coli mogą prowadzić do poważnej niewydolności nerek. Teraz wszyscy konsumenci, którzy kupili mleko z gospodarstwa Isle of Wight proszeni są o zgłaszanie się do pobliskiego weterynarza, w celu przekazania próbek zakażonego mleka, lub zwyczajnie pozbycia się niebezpiecznego produktu. Producenci mleka na Wyspach już liczą straty. Obawiają się, że teraz po aferze z mlekiem gwałtownie spadnie jego spożycie i starają się uspokajać konsumentów: - Mleko, które jest pasteryzowane jest absolutnie bezpieczne dla każdego. Poza tym spożywanie białego surowca służy zdrowiu. Liczymy, że ten incydent nie wpłynie negatywnie na spadek spożycia. Obawiamy się jednak, że sprawa została zbyt rozdmuchana w brytyjskich mediach- narzeka Mathew Smiths z okolic Lemington Spa.

Z apelem do konsumentów zwróciła się również Agencja ds. Standardów Żywności (FSA), która w piśmie do konsumentów stwierdziła: "Mleko pasteryzowane jest bezpiecznym produktem do picia i spełnia wszystkie normy jakości i higieny". Ze specjalnym apelem za pośrednictwem brytyjskiej prasy zwrócili się również brytyjscy naukowcy, ostrzegając przed spożywaniem niepasteryzowanego surowca określone grupy osób: "Jeśli masz osłabiony układ odpornościowy, jesteś szczególnie narażony na zatrucie pokarmowe. Z całą pewnością niepasteryzowanego mleka i śmietany nie powinny spożywać kobiety w ciąży, niemowlęta i dzieci". Czy informacja o zatruciu przełoży się na spożycie mleka? Czas pokaże. Warto przy tym dodać, że kilka miesięcy temu sporym echem odbił się w Anglii artykuł, w którym naukowcy przedstawili badania, które stwierdzają, że spożywanie niskotłuszczowego mleka wpływa na zwiększenie ryzyka wystąpienia choroby Parkinsona.

Podobał się artykuł? Podziel się!