Podczas piątkowej konferencji prasowej wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych Karol Tylenda przedstawił katalog koni, które zostały wybrane do aukcji Pride of Poland, która odbędzie się 14 sierpnia br. w stadninie w Janowie Podlaskim. Jak powiedział, konie zostały podzielone na cztery grupy; pochodzące ze stadnin państwowych w Janowie, Michałowie i Białce oraz ze stadnin prywatnych.

W ub.tygodniu ANR poinformowała, że współorganizatorem tegorocznej aukcji koni arabskich "Pride of Poland" będą Międzynarodowe Targi Poznańskie. Umowa z dotychczasowym organizatorem - Polturfem - została rozwiązana.

Tylenda dodał, że w przyszłym tygodniu rozpoczną się sesje zdjęciowe koni w ich macierzystych stadninach, obecnie trwają tłumaczenia opisów, które zostaną umieszczone w specjalnym katalogu. Jak podkreślił katalog będzie gotowy 25 maja, tak by mógł zostać zaprezentowany uczestnikom odbywającej się w dniach 24-29 maja w Rzymie konferencji World Arabian Horse Racing oraz jako wkładka do gazety "Tutto Arabi".

Monika Szpura z zespołu nadzoru właścicielskiego ANR zaprzeczyła pojawiającym się w mediach informacjom, że z udziału w Pride of Poland wycofują się klienci.

- Nikt się nie wycofuje, klienci dzwonią, umawiają wizyty na miejscu. Pierwsze terminy wizyt zostały ustalone na przyszły tydzień - zapewniła.

Jak dodała, koszty tegorocznej imprezy są "doprecyzowywane" i do udziału w janowskiej aukcji zgłaszają się "poważni sponsorzy". Przedstawiciele ANR nie chcieli opowiedzieć na pytanie, ile zażyczyły sobie Targi Poznańskie za współorganizację aukcji.

- To umowa handlowa między stadniną a Targami - zaznaczył Tylenda.

Wśród zgłoszonych do aukcji koni, poważne wątpliwości części ekspertów budzi jedenastoletni Alert, jedyny ogier, jaki znalazł się na tej liście. Marek Szewczyk, b. redaktor naczelny miesięcznika "Koń Polski" i autor branżowego bloga HipoLogika. pl, powiedział podczas piątkowej konferencji, że wystawienie Alerta może wręcz zagrozić zniknięciem z Polski jednej z tzw. męskich linii koni arabskich.

W jego opinii wystawienie tego ogiera do aukcji, to "poważny błąd". Dopytywał, czy wpisanie go na listę było konsultowane z powołaną niedawno Radą ds. Hodowli Koni w Polsce przy Ministrze Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Powołanie Rady zapowiedział minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel na początku kwietnia.

Tylenda przypomniał, że formalnie Rada została powołana w ubiegłym tygodniu i jeszcze się nie zebrała. Jak mówił, zapewne nastąpi to na początku przyszłego tygodnia i jeśli będzie się chciała na ten temat wypowiedzieć, to ANR " bardzo chętnie wysłucha tej opinii". Przedstawiciele Agencji zaznaczyli jednak, że to spółki w pierwszej kolejności odpowiadają za przygotowanie koni przeznaczonych do aukcji i ANR "nie do końca ma wpływ na to jakie konie są wystawiane".