Rzecznik powiedział PAP, że w czwartek do firmy Polturf zostało wysłane pismo w tej sprawie. Stroną umowy są z jednej strony trzy spółki podlegające Agencji: Stadnina Koni Janów Podlaski, Stadnina Koni Michałów oraz Małopolska Hodowla Roślin HBP, która prowadzi Stado Ogierów w Białce, a z drugiej firma Polturf. Pismo wysłała Kancelaria Prawnicza reprezentującą trzy spółki hodujące konie.

Firma Polturf - jak czytamy na jej stronie internetowej - jest jedną z najdłużej działających w Polsce firm zajmujących się pośrednictwem w handlu końmi użytkowymi i hodowlanymi ras czystych. Działając nieprzerwanie od roku 1997 (w latach 1997-2006 jako spółka cywilna), firma Polturf zdobyła doświadczenie na rynku koni pełnej krwi angielskiej i czystej krwi arabskiej. Jej właścicielem jest Barbara Mazur.

Firma ta od kilkunastu lat (od 2001 r.) organizuje prestiżowe imprezy w stadninie w Janowie Podlaskim przeznaczone głównie dla hodowców koni - Dni Konia Arabskiego i aukcję Pride of Poland, na której sprzedaje wyhodowane w Polsce wysokiej klasy konie arabskie pochodzące z państwowych stadnin w Janowie, Michałowie oraz z Białce. W imprezach też mogą uczestniczyć prywatni hodowcy. Co roku imprezy odbywają się w sierpniu.

W rekordowej aukcji, jaka odbyła się w Janowie Podlaskim w sierpniu 2015 r., uzyskano za klacz Pepita kwotę 1,4 mln euro.

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie ANR w piątek czytamy, że "od dłuższego czasu Agencja Nieruchomości Rolnych otrzymywała sygnały świadczące o niepokojących zjawiskach, jakie zachodziły w tej stadninie, a koncentrowały się wokół hodowli i handlu końmi oraz zarządzania spółką".

M.in. z tego powodu pracę stracił pod koniec lutego br. jej wieloletni prezes Marek Trela. Oficjalnym powodem była "utrata zaufania", ale także zarzucano mu niegospodarność. Trela związany był ze stadniną w Janowie od 1978 r., na stanowisku dyrektora był od 2000 r. Trela jest też wiceprzewodniczącym WAHO (World Arabian Horse Organization), członkiem władz ECAHO (European Conference of Arab Horse Organizations) i sędzią międzynarodowym.

Sprawa umowy z firmą Poltuf znalazła się w raporcie z kontroli CBA. Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel przedstawiając raport dziennikarzom, powiedział, że umowa była "miażdżąco niekorzystna dla zarządów spółek (stadnin) i pracowników nadzoru właścicielskiego". Jak wyliczał, chodzi m.in. niegospodarność, która miała się wyrażać w podpisaniu "niekorzystnej dla Skarbu Państwa" umowy z firmą Polturf. Jak mówił wówczas minister, umowa była co roku przedłużana, a tryb jej zawarcia był nietransparentny.