Choć od początku wydawało nam się, że jest to informacja wręcz nieprawdopodobna, to okazuje się, że stała się ona faktem. Potwierdziły się nasze wiadomości sprzed kilku tygodni. Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka podpisał dekret, który powołuje powstanie specjalnego zagłębia rolniczego na terenach dotychczas uznawanych za skażone promieniowaniem. Dekret oficjalnie likwiduje strefę ochronną wokół Poleskiego Państwowego Rezerwatu Radiacyjno-Ekologicznego. Oznacza to, że na terenach, na który dotychczas była strefa zamknięta, będzie prowadzone rolnictwo.  Przypomnijmy, że rezerwat przyrody został utworzony w 1988 roku po wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu. Powstał on na terenie następujących rejonów: obwodu Homelskiego, Brahińskiego, Chojnickiego i Narowelskiego. W 1993 roku przyłączono do rezerwatu 849 km2 obszarów sklasyfikowanych jako tereny o znacznym skażeniu radionuklidem. Teraz na tym terenie Łukaszenka chce rozwijać rolnictwo. Plany prezydenta kraju, w  którym nadal funkcjonują Państwowe Gospodarstwa Rolne, zakładają powstanie m.in. fermy drobiu, trzody chlewnej i hodowlę bydła. 

Część białoruskich mediów, które nie są zależne od rządu Białorusi, bardzo sceptycznie odnoszą się do tego pomysłu. Powołują się m.in. na badania naukowców, którzy potwierdzają, że na tych terenach nie powinna być prowadzona żadna działalność- tym bardziej rolna. - Rolnicza działalność na tych obszarach nie będzie możliwa w najbliższej przyszłości. Mówię tutaj przynajmniej o dziesięcioleciach- stwierdził Władimir Gusakow z Prezydium Narodowej Akademii Nauk Białorusi. Opinia ta wspierana jest także przez zachodnich naukowców. Już teraz wielu ekspertów z Białorusi, ale nie tylko zastanawia się jak dekret wpłynie na reputację tego kraju jako eksportera mięsa. W konsekwencji wiele państw może zerwać umowy handlowe z naszym wschodnim sąsiadem.

Podobał się artykuł? Podziel się!