Cargill oświadczył, że rozpoczyna likwidację swojej działalności w Rosji, Ukrainie, Rumunii i na Węgrzech oraz, że  chce całkowicie wyjść z biznesu w tym regonie do końca maja. Firmie "nie udało się zrealizować wielu oczekiwanych synergii" pomiędzy sprzedażą i zakupem dla skutecznego wejścia na rynek uprawy zbóż, czytamy w ich oświadczeniu.

Ten ruch prawdopodobnie odbije się na ok. 180 pracownikach zatrudnionych w regionie w firmie. W ubiegłym roku Cargill zatrudniało ok 25 tys. osób w Europie, na Bliskim Wschodzie i Afryce, 150 tys. na całym świecie.

Cargill będzie nadal prowadzić swoją działalność w innych krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie Cargill AgHorizons funkcjonuje jako sieć obiektów skupu i sprzedaży nasion.

Powodem takich posunięć był globalny nadmiar zbóż i roślin oleistych, który wywołał gwałtowny spadek cen roślin uprawnych. Skłoniło to rolników na całym świecie do dokonania przeglądu swoich wydatków m.in na nawozy, nasiona i chemikalia.

W obliczu wahań cen surowców na rynku 150-letnia firma, jedna z największych na świecie musi poprawić swoje funkcjonowanie i obecnie znajduje się w samym środku restrukturyzacji. Cargill rozpoczęło ten proces w ubiegłym roku, po tym jak globalne przedsiębiorstwa rolne znalazły się pod presją załamania cen surowców, spowolnienia popytu w Chinach i osłabionego ożywienia rynków wschodzących.

Podobał się artykuł? Podziel się!